Pierwszy miesiąc wakacji już za nami i dotarł do mnie depresyjny nastrój z tego powodu. Już połowa wolnego za mną, a za cztery tygodnie do szkoły. Dlaczego czas tak szybko leci?
Lipiec upłynął mi pod znakiem wyjazdu dwutygodniowego do Chorwacji. Z jego powodu stety niestety nie miałam czasu na kupowanie nowych książek i tak oto przybyły do mnie tylko 4 pozycje.
Niedawno miała swoją premierę Królowa cieni, więc jakżeby inaczej, musiałam ją sobie zamówić. Pominę fakt, że nie czytałam jeszcze nawet trzeciego tomu z tej serii, jestem dopiero po drugim, ale w moich sierpniowych planach jest nadrobienie całego cyklu.
Nie byłabym sobą, gdybym do koszyka przy zamówieniu nie dorzuciła jeszcze czegoś. I tym razem to był długo przeze mnie pomijany Rok 1984, który koniecznie chciałam mieć na półce a nie w wersji elektronicznej. Kupiłam go za jakieś 6 złotych? Tanio jak barszcz.
W tym samym momencie zamówiłam też sobie książkę Simon oraz inni homo sapiens. Nie planowałam tego zakupu, chciałam się bardziej zaopatrzyć w ebooka, ale w tamtej chwili cena papierowego wydania w Bonito była taka sama jak elektronicznego, więc wybrałam opcję, która lepiej prezentować się będzie na półce.
I ostatnim tytułem, który do mnie przybył, była Ania na uniwersytecie. Długo się naszukałam tego konkretnego wydania, jeszcze w twardej oprawie, by mieć wszystkie części z tej samej serii wydawniczej. Pominę fakt, że nie mam drugiego tomu, bo go nie mogę nigdzie znaleźć...
Jak sami widzicie, w tym miesiącu mój stosik lipcowy wypada dość skromnie i ubogo patrząc na te z innych miesięcy. A dlaczego? Hm.. Myślę, że przy dobrych lotach dowiecie się za miesiąc w podsumowaniu sierpnia. A tym czasem do zobaczenia w następną środę.
Znajdziesz mnie również tutaj:
Facebook:
https://www.facebook.com/toreadornottoreadworld/
Instagram:
https://www.instagram.com/thethirteenthbook/
Goodreads:
https://www.goodreads.com/ewuniunia
Snapchat: @ewuniunia

