Siedem minut po północy
jest jak Nutella. Nie jesteś w stanie opisać jej smaku, dopóki jej nie spróbujesz.
Pierwsze co widzisz:
okładka. I myślisz… Hm… Bierzesz do
ręki. Zauważasz nietypową wielkość książki, niewielką objętość i duży ciężar.
Potem otwierasz, aby przewertować strony. I na każdej z nich widzisz jakiś
obrazek; mały, duży, przy tekście, na tekście.
