W końcu się doczekałam!
Po półtorarocznym okresie
oczekiwania na tom drugi mojej ukochanej książki Ember In The Ashes w końcu się doczekałam. Wydawnictwo wydało Pochodnię w mroku, Ewa od razu pobiegła,
kupiła, ale lektura zajęła jej trochę więcej czasu niż mogłoby się wydawać.
Pierwszą część ku swojemu zaskoczeniu połknęłam w rekordowo krótkim czasie. Tak
bardzo dałam się porwać światu wykreowanemu przez Sabę Tahir, że zarywałam
noce, podczytywałam na lekcjach i na każdej przerwie siedziałam z nosem w
książce. A później przyszedł czas na kontynuację…