Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dmitryglukhovsky. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dmitryglukhovsky. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 listopada 2016

Książkowanie| Rosyjski scenariusz zagłady - Metro 2033

… czyli krótko, zwięźle i na temat.

Znalezione obrazy dla zapytania metro 2033

Na każdym kroku, wchodząc do księgarni, idąc ulicą czy rozmawiając ze znajomymi, spotykałam się z książką Metro 2033. Było jej pełno u mnie w gimnazjum, każdy ją czytał, każdy wiedział o co chodzi. W liceum jest podobnie, bo wiele osób się nią zachwyca. W pewnym momencie miałam wrażenie, że ta powieść wyskoczy mi z lodówki. Byłam bardzo ciekawa, co jest w niej takiego niezwykłego, że wzbudza tyle emocji i zainteresowania. I jak zwykle, Ewa, która próbuje się o czymś przekonać na własnej skórze, ma zdanie całkowicie odmienne niżby wypadało.

Z powodu wojen, konfliktów i wojennych zawirowań, ludzkość nie może żyć na ziemi. Aby przeżyć, musi schronić się w jedynym miejscu przystosowanym do tak dużego natłoku ludzi i który tym samym jest największym rosyjskim schronem – w moskiewskim metrze. Tutaj poznajemy naszego głównego bohatera, Artema. Zostaje mu powierzona misja, od której zależeć mogą losy ocalałej populacji. 

Zapowiada się ciekawie, prawda? I na tym się kończy. Czytając książkę, owszem, znalazłam interesujące momenty, pełne akcji i napakowane dużą ilością wydarzeń. Ale to tylko kropla w morzu, bo przez zdecydowaną większość się wynudziłam. Począwszy od irytującej mnie postaci głównego bohatera, kończąc na nudnej i bezsensownej fabule. Większość scen jest niepotrzebna i stanowi tylko zapchaj dziurę albo lanie wody przez autora. Jakby Dmitry Glukhovsky miał tylko jeden pomysł – zagłada ludzkości i konieczność przeniesienia życia do metra. Ale nie wiedział kompletnie, co ci ludzie mieliby tam robić. Wydawało się, że za punkt honoru sobie postawił napisanie powieści, która ma prawie 600 stron. 600 stron, które nie opowiada zupełnie o niczym.

Znalezione obrazy dla zapytania metro 2033 książka Znalezione obrazy dla zapytania metro 2033 książka 


Dodatkowo styl autora jest tak toporny, jak tępa siekiera. Nie umiałam się odnaleźć w jego pomysłach, w pisaniu i w całej książce. Jest tu dużo fragmentów, które tylko utrudniają czytelnikowi życie. Zamiast zawrzeć opis w kilku zdaniach, Glukhovsky postanowił rozwinąć go na stronę i dochodzić do konkluzji najbardziej na około jak to tylko możliwe, jeszcze utrudniając nam życie używając ciężkich sformułowań.


Po Metro 2033 sięgnęłam, by dowiedzieć się o czym jest. Wiedziałam, że na głównym planie jest zagłada Ziemi, ludzkość mieszkająca w metrze i ich problemy. Ale z tego pomysłu naprawdę można było wyciągnąć coś świetnego, co by zasługiwało na tak dużą popularność. A tak to do tej pory nie wiem, o czym jest ta powieść. Chyba tylko o tytułowym metrze, bo więcej tu się nic nie dzieje. Metro to jedno z moich największych czytelniczych rozczarowań, prawdopodobnie jedna z najgorszych książek, jakie czytałam a także to jeden z tych utworów, którym przyznałam zacną jedną gwiazdkę w ocenach na GoodReads.




Znajdziesz mnie również tutaj: 
 Facebook: https://www.facebook.com/toreadornottoreadworld/ 
Instagram: https://www.instagram.com/thethirteenthbook/ 
Goodreads: https://www.goodreads.com/ewuniunia 
Snapchat: @ewuniunia