Nie
wiem, czy powinnam się chwalić publicznie tą informacją, ale od maja do
początku sierpnia nie przeczytałam absolutnie żadnej książki. Wiąże się to na
pewno z okresem sesji, a także mnóstwem tekstów źródłowych, którymi
obdarowywali nas wykładowcy na studiach, przez co odpoczynek przy jakiejś
dobrej powieści przestawał być dla mnie odpoczynkiem. Ale! W sierpniu udało mi
się w końcu coś tam ciekawego przeczytać, także zapraszam was na mały przegląd!