środa, 24 maja 2017

3 najlepsze mamy w literaturze, akurat na Dzień Matki - 26 maja 2017

Pamiętaj, że gdyby nie twoja mama, nie byłoby cię tutaj.


Dzień Matki jest tuż za rogiem. To najlepsza okazja, by poświęcić jej trochę uwagi, nieważne, czy jest się starym czy młodym, bogatym czy biednym. Twoja mama zawsze odgrywała w twoim życiu ważną rolę i do końca tak będzie. To jej miłość cię ukształtowała, to ona była pierwszą osobą, która wiedziała o twoim niepowodzeniu, zawsze pocieszała cię na duchu, to ona zna cię nawet lepiej niż ty sam. Ilość poświęceń, na które się zdobyła dla twojego dobra, jest nieprawdopodobnie duża. Ale gdy ją zapytasz, czy żałuje, bez wahania odpowie, że z przyjemnością przeszłaby przez to jeszcze raz, bo było warto.

niedziela, 21 maja 2017

Poszukajmy Eden. "Lato Eden" Liz Flanagan | RECENZJA

Czy ta okładka nie jest cudowna?



Jess wstała z łóżka jak co ranka. Ubrała się, pomalowała i poszła do szkoły, by dowiedzieć się, że jej najlepsza przyjaciółka zniknęła. Nie wiadomo, czy to zwykła ucieczka, próba zwrócenia na siebie uwagi, czy może coś naprawdę się stało. Pod naporem pytań Jess jest zdeterminowana prześledzić krok po kroku zachowanie Eden na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy. W ten sposób dziewczyna na nowo odkrywa wspólnie spędzone lato, dostrzega nowe aspekty, na które nie zwróciła wcześniej uwagi. Dociera do niej, że może jednak nie wie tak dużo o swojej przyjaciółce, jak jej się wydawało.

środa, 17 maja 2017

Uważaj, gdzie wchodzisz - Niepopularne opinie o popularnych książkach

Poznacie mnie od innej strony!



Dzisiaj mam dla was coś innego, coś, co nie jest recenzją ani book haulem. Zaniedbałam się ostatnimi czasy z robieniem tagów, a jednym z moich postanowień noworocznych jest nadrobienie zaległości, wszelakiego rodzaju. Także dzisiaj nadchodzi ten dzień, w którym postaram się sprostać swojemu wyzwaniu. Albo przynajmniej się do tego przybliżyć.

niedziela, 14 maja 2017

Jak rozpoznać opętanie, na czym polega i co to są egzorcyzmy?

Zapytajmy wujka Google, co ma do powiedzenia na temat egzorcyzmów. 


Kto jest najbardziej podatny i dlaczego?
Okazuje się, że gdy demon podejmuje decyzję o opętaniu człowieka, jest do dla niego bilet na podróż w jedną stronę. Po dokonanym akcie nie jest w stanie się uwolnić z „klatki”, jest
uwięziony w ciele opętanego dopóki ten nie umrze i nie wyswobodzi tym złego ducha. Duch początkowo stara się nawiązać kontakt. Zdecydowanie łatwiej jest mu zabrać się za opętanie człowieka owładniętego nałogiem, pracą czy żałobą, gdyż są oni bardziej podatni na wpływy, przemęczeni i wykończeni, powoli tracą świadomość samych siebie. Oczywiście celowe wywoływanie duchów na pewno nie pomaga, powoduje tylko, że stajemy się otwarci na istnienie tej drugiej, nadnaturalnej strony.

środa, 10 maja 2017

Jak nie przeczytam tych książek w 2017 roku, to sama strzelę na siebie focha

Tak, tak, ja wiem. Ten post jest mocno spóźniony, ale patrząc na to z innej strony… Wyróżnia się na tle innych i nie przepadnie w gąszczu noworocznych postanowień.


Postanowiłam zrobić listę 12 książek, które koniecznie muszę przeczytać w tym roku. Przeważnie są to jakieś zaległości, książkowe wstydy albo moje niedopatrzenia. W grudniu zobaczymy, jak bardzo źle mi poszło.

niedziela, 7 maja 2017

Trylogia „Love me with lies” w trzy dni? Czyli wszystko, co jest nie tak w książkach Tarryn Fisher | RECENZJA

Najpierw myślałam, że to beznadziejny przypadek literatury. Potem się okazało, że i owszem, ale… Właśnie.


Pierwszy raz miałam możliwość spotkania się z twórczością Tarryn Fisher przy lekturze Never never, gdzie wraz z Colleen Hoover stworzyła historię, która mile mnie zaskoczyła swoją pomysłowością, a jednocześnie rozczarowała koszmarnym i błahym zakończeniem. Wtedy sobie postanowiłam, że będę kontynuować swoją przygodę z tą autorką i że sięgnę po jakąś jej twórczość. Mój wybór padł na trylogię Love me with lies.

środa, 3 maja 2017

Wspomnieniowo-kolekcjonerski book haul - kwiecień 2017

Miejsca wcale nie przybywa, za to książek jak najbardziej… 


Kwiecień nie miał być obfity w nowe książki i w sumie jakby bliżej się przyjrzeć moim zakupom, to nie miały one większego sensu. Brałam to, co aktualnie w ręce mi wpadło. A tu okazja, a tam okazja… Dobra, zaraz się będę usprawiedliwiać, chociaż nie czuję wyrzutów sumienia. Ale się pochwalę, że obeszło się bez większych zamówień!