Pokazywanie postów oznaczonych etykietą georgerrmartin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą georgerrmartin. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 sierpnia 2017

Powrót do Westeros - "Nawałnica mieczy. Stal i śnieg" George R. R. Martin

Nawałnica mieczy to trzecia część cyklu Pieśni lodu i ognia, więc w tej recenzji mogą pojawić się nawiązania do poprzednich powieści.


Książka zaczyna się miłą notatką od autora, który wyjaśnia czytelnikowi, że chronologia w jego powieści nie zawsze musi być poprawna. Postacie, o których opowiada, przebywają w innych miejscach świata, a w czasach średniowiecza przepływ informacji był taki, jaki był, czyli nie najszybszy. Niejednokrotnie bohaterowie nie zdawali sobie sprawy z tego, co w chwili rzeczywistej dzieje się u wroga, ich dane były czasem przestarzałe, bo o nowych rzeczach po prostu się jeszcze nie dowiedzieli.

środa, 30 listopada 2016

Książkowanie| Wygrywasz albo giniesz - Starcie królów - George R. R. Martin

… czyli krótko, zwięźle i na temat.

Znalezione obrazy dla zapytania game of thrones season 2

Po śmierci króla Roberta Baratheona na tronie zasiadł jego syn. Znaleźli się też tacy, którzy tak samo jak skazany za zdradę Ned Stark twierdzą, że Jeoffrey nie jest prawowitym władcą Westeros. W Siedmiu Królestwach panuje zamieszanie. Stannis i Renly Baratheon roszczą sobie pretensje do tronu, dawno zaginiona Daenerys Targaryen szykuje swój wielki powrót i odzyskanie należnej tej korony,  a Robb Stark ogłosił się królem Północy i chce pomścić ojca. Są jeszcze Boltonowie, Greyjoyowie i Freyowie, a każdy z nich ma własne powody, by pójść na wojnę. Gra o tron się nie kończy, a staje się bardziej zacięta.

Pierwszy tom Pieśni lodu i ognia w porównaniu z pierwszym sezonem serialu był dużo słabszy. Bardzo mi się podobał, ale Martin skupił się na wprowadzeniu czytelnika do nowego świata i natłok informacji trochę mnie przybił, sprawił, że momentami się nudziłam i po prostu nie rozumiałam, o co chodzi. Za to Starcie królów rozpoczyna się bardzo nudnym, zaledwie kilku stronowym prologiem, ale później akcja rusza z kopyta. I z tego co już zdążyłam zauważyć, w książkach Martina nie ma jednego punktu kulminacyjnego, do którego konsekwentnie zmierza cała fabuła. Stopniowo na kolejnych etapach powieści następują przełomowe wydarzenia. Główni bohaterowie wcale nie muszą umierać pod koniec, w środku także autor funduje im ciekawą śmierć.

Znalezione obrazy dla zapytania game of thrones season 2

Drugi tom cyklu jest zdecydowanie lepszy od pierwszego. A co dziwniejsze, wielokrotnie następowały gwałtowne zwroty akcji, ale nie zawsze ich przyczyną były zgony kluczowych postaci. Często decyzje innych tak wpływały na wydarzenia, że wszystko wywracało się do góry nogami. Każdemu bohaterowi Martin poświecił tak samo dużo uwagi, bardzo postarał się, aby dobrze pokazać motywy, jakie ma w walce o władzę. I to, że mamy tu do czynienia z kolejną częścią serii nie znaczy, że nie dowiemy się już nic nowego o postaciach. Wręcz przeciwnie. Poznamy historię każdego z nich, odkryjemy, że pomiędzy niektórymi z nich są zawiłe powiązania, a nawet pokrewieństwo.

Znając Aryę Stark wykreowaną przez twórców serialu, już na wstępie nie lubiłam tej książkowej. I tutaj moje zdanie się zmieniło. Arya według Martina szybko bierze sprawy w swoje ręce i pomimo swojego młodego wieku nie boi się ubrudzić sobie rąk. Nie narzeka, nie wybrzydza i się głupio nie upiera. Jest zupełnym przeciwieństwem swojej serialowej odpowiedniczki, czym zaskarbiła sobie moją sympatię. I jak także nie przepadałam za Daenerys, teraz ją bardzo polubiłam. Większym uczuciem zapałałam też do Jona Snowa i do Tyriona Lannistera, bo jakżeby mogło być inaczej. Za to Stannis, który jakoś mi przemknął w serialu bez echa, trawił na moją czarną listę. Nie cierpię go! Rozdziały o nim były tak strasznie nudne… Aha, i Joeffrey jest jeszcze gorszy. Jego bezczelność przedstawiona na papierze jest trochę bardziej wyrazista niż ta pokazana na ekranie.

Znalezione obrazy dla zapytania a clash of kings international covers Znalezione obrazy dla zapytania starcie królów Znalezione obrazy dla zapytania a clash of kings international covers 

Starcie królów jest świetną kontynuacją, gdzie w końcu ma miejsce więcej wydarzeń. Już wiemy mniej więcej o co chodzi w świecie Westeros, więc możemy spokojnie śledzić kolejne losy bohaterów. Tę część także łatwiej się czyta, bo opisy nie są tak zawiłe i skomplikowane, a polityka, która jest nieodłącznym wątkiem książki, wydaje się być bardziej zrozumiała. Z lekturą powieści zwlekałam właśnie przez te małe-duże rzeczy, które mnie skutecznie od niej odstraszały przez cały rok. Dodatkowo gabaryty też nie są bez znaczenia. Mamy tu do czynienia z tysiącem stron o intrygach, magii, zabójstwach, bitwach i okrucieństwie. No, może niecałe, bo ostatnie kilkadziesiąt to miły dodatek, który wyjaśnia wszystkie powiązania rodów między sobą.


Polecam Starcie królów wszystkim, którzy zapoznali się już z Grą o tron. A tych, którzy tego nie zrobili, zachęcam do lektury pierwszej części, bo jeśli lubicie fantastykę, to na pewno nie będziecie się przy niej nudzić. 






Znajdziesz mnie również tutaj: 
 Facebook: https://www.facebook.com/toreadornottoreadworld/ 
Instagram: https://www.instagram.com/thethirteenthbook/ 
Goodreads: https://www.goodreads.com/ewuniunia 
Snapchat: @ewuniunia

sobota, 8 października 2016

Książka| Gra o tron - George R. R. Martin

Znalezione obrazy dla zapytania game of thrones

Dzisiejszy rynek fantastyki można uznać za zdominowany przez dość specyficznego autora, George’a R. R. Martina. Jego Pieśń lodu i ognia już dawno została bestsellerem i do dnia dzisiejszego kolejne części sagi świetnie się sprzedają. Seria znana absolutnie przez każdego, może nie tyle z samego pierwowzoru, co z bardzo dobrej adaptacji wykreowanej przez stację HBO. Postacie Martina są gwiazdami sporej ilości memów, a sam autor stanowi duże pole do żartów – na temat jego czasu pisania oraz sposobu na radzenie sobie z już niepotrzebnymi bohaterami.

Jestem na bieżąco z serialem i z każdym kolejnym sezonem jestem coraz bardziej zadziwiona tym, co można zrobić na małym ekranie. Dzisiaj jednak to nie telewizyjna produkcja będzie tematem mojej recenzji. Na tapetę wezmę pierwszą część wielkiej sagi Martina czyli Grę o tron. Książka liczy sobie ponad 800 stron, a mimo wszystko wygląda dość niepozornie. To złudne wrażenie mija w momencie, gdy weźmiemy ją  do ręki i zaczniemy czytać. I niech mi ktoś powie, że od czytania książek nie można sobie wyrobić bicepsów. Tutaj muszę też przyznać punkt dla wydawnictwa. W taki sposób wydało tę cegiełkę, że nie musimy się martwić o uszkodzenie grzbietu w czasie lektury. Wszystko ładnie się rozkłada i nie łamie. Przynajmniej w wydaniu filmowym, które ja posiadam na swojej półce.

Akcja rozgrywa się w Siedmiu Królestwach, gdzie na żelaznym tronie zasiada Robert Baratheon. Król, na którego można liczyć jedynie w sprawach zabaw, jedzenia i picia. Facet ma to szczęście, że jego żoną jest jedna z szanowanego rodu Lannisterów, z którą (podobno) ma trójkę dzieci. Robert objął tron po Szalonym Królu z Targaryenów odbierając władze jego dzieciom, pozostawionym w odległych krainach na łaskę Dorthraków. Baratheon przyjeżdża do Winterfell, gdzie prosi swojego przyjaciela, Eddarda Starka, aby został jego Namiestnikiem. Ned wbrew swojej żonie, ale w poczuciu obowiązku przyjmuje propozycję króla i udaje się wraz z dwoma córkami do Królewskiej Przystani. W międzyczasie za wielkim Murem, który odgradza Westeros od nieznanej dziczy, zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Nocna Straż wyczuwa zagrożenie, w stolicy nie dzieje się dobrze, sytuacja w państwie jest napięta, a do tego Targaryenowie planują powrót. I to tu zaczyna się prawdziwa gra o tron…

Znalezione obrazy dla zapytania when you play the game of thrones

Styl książki, nie oszukujmy się, jest ciężki i zawiły. Autor wrzuca nas w zupełnie nowy, wykreowany od podstaw świat. Co prawda na początku zamieszczono mapę, ale nie zda się nam ona na wiele, jeśli przez całą książkę nie skupimy uwagi na wszystkich wydarzeniach, bohaterach, nazwach i imionach. Tam nic nie dzieje się bez przyczyny, nikt nie pojawia się bez powodu.

Narracja prowadzona jest z perspektywy kilkunastu osób. Poznajemy punkt widzenia każdej z ważniejszych postaci. Każda osoba znajduje się w innym miejscu Królestwa. Począwszy od Muru na północny, gdzie poznajemy zwyczaje Nocnej Straży, gdzie jest zimno i niebezpiecznie, a kończąc na krainie Dorthraków usytuowanej na gorącym południu, w której mówi się zupełnie innym językiem. Autor skacze między lokacjami bez przerwy, pozostawia niedokończone wątki. Na początku jesteśmy wrzuceni na głęboką wodę, nic nie rozumiemy, nic nam nie jest wyjaśnione. Ale bez obaw, w końcu, ewentualnie, w drodze wyjątku się dowiemy, o co chodziło w tych pierwszych rozdziałach. Chociażby w ostatnim tomie serii. I tu mój pierwszy ukłon w stronę George’a R. R. Martina. Z tak dużym zaangażowaniem i dokładnością dopracowuje każdy szczegół, że wszystko łączy się ze sobą w logiczną całość. O pewnych sprawach my sami już pewnie zapomnieliśmy, ale autor o nich pamięta i do nich wraca, wtedy już z odpowiedziami, na które czekaliśmy.

Znalezione obrazy dla zapytania game of thrones quotes

Gra o tron to przykład stuprocentowej powieści fantastycznej. Krew leje się strumieniami, intrygi można spotkać na każdym kroku, bitwy są codziennością, brutalne opisy i bezwzględne traktowanie są tu na porządku dziennym. Martin z nikim się nie cacka. Język dopasował do realiów wykreowanego przez siebie świata i nie pyta, czy komuś się to podoba, czy aby nie jest zbyt wulgarne. Znajdziemy tu także elementy magii. Chociażby niezwykłe zachowanie wilkorów znalezionych w prologu przez Starka, do tajemniczych ludzi za Murem czy innych wydarzeń, które odkryjecie sami podczas lektury.

Jak wspomniałam wcześniej, specyficzne podejście George’a R. R. Martina do swoich bohaterów jest świetnym materiałem na stworzenie nowej porcji memów. Panowało wśród was przekonanie, że główny bohater jest bezpieczny, nie zginie, bo jest ważną postacią, bez której nie może toczyć się dalej akcja? Nie w tej książce. Tutaj nikt nie może spać spokojnie. Autor nikomu nie odpuszcza i nie daje forów nawet tym postaciom, które wydaje się, że dotrwają do końca. Także moja rada, nie przywiązujcie się do bohaterów! Nigdy nie wiecie, czy ten rozdział z ich udziałem nie jest także ostatnim…

Znalezione obrazy dla zapytania gra o tron książka okładkaBohaterowie są nad wyraz realistyczni. Każdy z nich ma swoje życie, swoje problemy i powody, dla których angażuje się w wojnę bądź temu odmawia. Nikt nie jest tu wyidealizowany czy niepotrzebnie upiększony. Sam fakt, że wprowadzona tu postać karła, Tyriona Lannistera, pokazuje, że nikomu nie zostanie odpuszczone. Mimo wszystkich zalet, które ma ta powieść, znalazłam jedną wadę, do której prawdopodobnie tylko ja się mogę przyczepić. Dotyczy ona właśnie bohaterów. Daenerys Targaryen ma 13 lat, Jon Snow 14, Robb Stark 15, a Jeoffrey Baratheon 13. I wszyscy zachowują się jakby mieli po 20. Dodatkowo od 8-letniego Brana Starka wymaga się rzeczy, które na pewno w dzisiejszych czasach nie należą do obowiązków ośmiolatka. Później sam Martin przyznał, że trochę przesadził z wiekiem postaci. Jednak faktu się nie zmieni, autor uczynił dzieci i nastolatków bohaterami wojen i scen erotycznych. Ale, żeby nie zrobić znowuż z niego pedofila, w ogóle nie czuć, że Starkowie są tak młodzi. Nadrabiają inteligencją, a ich zachowania są często trafniejsze niż niektórych dorosłych.


Według mnie status oraz rozgłos, jaki osiągnęła Gra o tron nie jest bezpodstawny. Ta powieść zasługuje na popularność i na uwagę, jaką jest obdarowywana. Polecam ją każdemu, komu tylko mogę. A osobom, które nie lubią czytać, podsuwam serial, wbrew swojej ogólnej zasadzie, że najpierw książka, potem ekranizacja. W tym szczególnym przypadku nawet zalecam rozpoczęcie od serialu, wtedy podczas lektury nie będziecie tak bardzo zdezorientowani natłokiem bohaterów i wydarzeń. I bez względu na to, jaką formę wybierzecie, warto zapoznać się ze światem Westeros, bo dostarczy to wam wielu wrażeń i emocji. Na pewno nie będziecie żałować.







Znajdziesz mnie również tutaj: 
 Facebook: https://www.facebook.com/toreadornottoreadworld/ 
Instagram: https://www.instagram.com/thethirteenthbook/ 
Goodreads: https://www.goodreads.com/ewuniunia 
Snapchat: @ewuniunia