Wrześniowe Wyzwanie Filmowe
wywołało tyle emocji i próśb o edycję październikową, że z przyjemnością
zabrałam się za jej organizację i samodzielne wypełnianie wyzwań. Wzięłam też
poprawkę na początek nowego roku akademickiego i nie porwałam się na 31 filmów
w 31 dni, bo to byłoby fizycznie niemożliwe. Także założeniem wersji
październikowej było obejrzenie 10 tytułów. A jak mi poszło w praktyce?
