Moja
miłość do Jennifer Echols zaczęła się w 2014 roku, gdy po raz pierwszy
sięgnęłam po jedną z jej powieści. Wtedy była to Dziewczyna, która chciała zbyt wiele. Do tej pory doskonale
pamiętam historie głównych bohaterów i wspominam je z sentymentem. Ale niestety
ku mojemu wielkiemu utrapieniu autorka nie jest tak znana w Polsce, a jej
twórczość dostaje zbyt mało uwagi, na którą zdecydowanie zasługuje.