Niektórych
z was może to zdziwić, ale Edward Cullen nie był pierwszy.
Odkąd
pamiętam chciałam przeczytać Draculę.
No, może nie do końca, nie wychodźmy tak daleko w przeszłość, ale chciałam na
pewno od momentu, w którym pierwszy raz pokochałam Sagę Zmierzch i odkryłam, że Cullenowie nie są jedynymi wampirami w
literaturze. Powieść Brama Stokera mam już od dłuższego czasu na półce, ale
zdecydowałam się ją przeczytać dopiero, gdy trafiła do mnie jej angielska
wersja. Nie było to spotkanie, które mnie usatysfakcjonowało, ale przynajmniej
moja ciekawość została w połowie zaspokojona.