Wolne półki mam już tylko w lodówce...

Kwiecień oficjalnie się skończył! Teraz zaczynają się ostatnie dwa miesiące nauki, a później w końcu szykuje się nadrabianie czytelniczych zaległości. Mimo to jak widać nie mogłam się powstrzymać przed kupieniem kolejnej porcji książek. Tym razem jest ich 12 i nie lada skarby udało mi się upolować
Miesiąc zaczęłam z niespodziewaną promocją na stronie wydawnictwa Znak. Na ostatnią chwilę załapałam się na ofertę, w której książki były po niecałe 10 złotych, a jak zobaczyłam, że są w niej powieści Matthewa Quicka, przepadłam. Pokochałam jego
Wybacz mi, Leonardzie, więc już zastanawiałam się jakby tu zdobyć kolejne jego dzieła. Kupiłam wtedy
Niezbędnik obserwatorów gwiazd oraz
Prawie jak gwiazda rocka. A żeby w paczcie nie było za lekko, to dorzuciłam przy okazji
Razem będzie lepiej od Jojo Moyes.
Następną książką był niespodziewany prezent od mamy. Dostałam od niej ostatnią część
Pretty Little Liars. Nie mogę się już doczekać, aż zakończę swoją przygodę z tą serią. Ciekawi mnie zakończenie i rozwiązanie wszystkich wątków. Mam nadzieję, że 16 tomów zostanie godnie podsumowane.
A teraz czas na historię, w której jednego dnia kupiłam aż sześć książek... Zamówiłam w Empiku paczkę i planowałam ją odebrać. W między czasie rozpoczęłam też poszukiwania kolejnej części
Kronik krwi. Nie było jej w żadnych księgarniach internetowych, więc w akcie desperacji napisałam do wydawnictwa. Dostałam odpowiedź, że nakład się wyczerpał i nie planują dodruku. Nie byłam pocieszona tym faktem, ale w jednej z grup książkowych na Facebooku dowiedziałam się, że owa książka jest dostępna w Matrasie. Jak się możecie domyślać, pobiegłam do Matrasa. Nie było jej tam, ale za to moje oczy wypatrzyły niesamowitą promocję na
Idź, postaw wartownika. Jedyne 9,90! Grzech nie brać.
Później udałam się do Empiku po paczkę, którą zamówiłam z okazji Światowego Dnia Książki. Jak zwykle promocje w Empiku nie robią większego wrażenia i wręcz nie opłaca się z nich korzystać, to wtedy grzechem byłoby ją pominąć. Dwie nowe części
Sagi pieśni lodu i ognia czyli
Taniec ze smokami - tom 1 i tom 2 - oraz
Pani noc w ofercie 3 w cenie 1 plus dodatkowy rabat naliczany do zakupów internetowych i wyszła całkiem ładna i niska cena.
Wtedy też postanowiłam sprawdzić, a nóż widelec będę mieć szczęście, czy w salonie dostępne jest
Serce w płomieniach. I wiecie co? Było!
A potem, skoro już przechodziłam koło InMedio... To dokupiłam kolejną część Sparksa czyli
Anioła stróża. Oczywiście
Wybór i
Bezpieczna przystań też już są u mnie.

Zadziwiając samą siebie, poszłam też do biblioteki. Wypożyczyłam tam z ciekawości najnowszą książkę z nowej serii Ricka Riordana czyli
Magnusa Chase'a. Już ją przeczytałam i jestem zadowolona z lektury. Nie wiem, czy recenzja pojawi się na blogu, ale jeśli nie, to polecam wam ją już teraz, bo to kawał ciekawej historii, duża dawka humoru i nordyckich bogów.
Pożyczyłam też
Nigdy nie gasną czyli drugą część
Mrocznych umysłów. O tej książce już nie mogę powiedzieć, że mi się podobała. Była nudna, przewidywalna, styl autorki nie do końca mi podchodzi i miałam też wrażenie, że fabuła się kupy dupy nie trzyma.
Trzecią książką była
Wybrana Naomi Novik. Cieszy się ona dużą popularnością i wiele osób ją poleca, chwali. Zaciekawiła mnie fabuła, która inspirowana była polską historią, legendami i przesądami. Jestem na 100 stronie i jak na razie mnie nie powaliło. Główna bohaterka jest irytująca i zachowuje się jak Zosia Samosia. Ale jeszcze nie skreślam tej historii, bo może się rozwinie.
Ostatnią książką z tego miesiąca są pożyczone od przyjaciółki
Próby ognia. Oglądałam ekranizację, a teraz czytam powieść i jestem bardzo zaskoczona, bo jedno nie wydaje się mieć wiele wspólnego z drugim. Ale jestem dopiero w połowie, więc okaże się, jak pójdzie dalej.

Oprócz książek kupiłam jeszcze dwa filmy na promocji w Biedronce. Obowiązkowo
Love, Rosie, bo kocham, uwielbiam, adoruję. A drugi to
We are your friends, który też jest niezwykły. Polecam wszystkim, bo a) Zac Efron, b) to świetna historia.
To by było na tyle, jeśli chodzi o ten book haul. Już nie będę pisać, że w przyszłym miesiącu nie planuję zakupów, bo dobrze wiemy, jak to się zazwyczaj kończy. Mam nadzieję, że w końcu ilość przeczytanych książek dorówna ilości, którą kupuję. Teraz będą matury, a to oznacza dla mnie tydzień wolnego, więc może coś uda się nadgonić z zaległościami.
A my widzimy się za tydzień w środę!
Znajdziesz mnie również tutaj:
Facebook:
https://www.facebook.com/toreadornottoreadworld/ Instagram:
https://www.instagram.com/thethirteenthbook/ Goodreads:
https://www.goodreads.com/ewuniunia
Snapchat: @ewuniunia