Pokazywanie postów oznaczonych etykietą love me with lies. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą love me with lies. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 maja 2017

Trylogia „Love me with lies” w trzy dni? Czyli wszystko, co jest nie tak w książkach Tarryn Fisher | RECENZJA

Najpierw myślałam, że to beznadziejny przypadek literatury. Potem się okazało, że i owszem, ale… Właśnie.


Pierwszy raz miałam możliwość spotkania się z twórczością Tarryn Fisher przy lekturze Never never, gdzie wraz z Colleen Hoover stworzyła historię, która mile mnie zaskoczyła swoją pomysłowością, a jednocześnie rozczarowała koszmarnym i błahym zakończeniem. Wtedy sobie postanowiłam, że będę kontynuować swoją przygodę z tą autorką i że sięgnę po jakąś jej twórczość. Mój wybór padł na trylogię Love me with lies.