Witam!
Dzisiaj postanowiłam zrobić czytelnicze podsumowanie 2014 roku. Zawarłam w nim 14 książek, jakżeby inaczej, które przeczytałam, ale niekoniecznie zostały wydane w tym roku. Znajdują się tu też starsze i mniej popularne pozycje. Ułożenie tych książek w kolejności od najlepszej do.. do tych mniej lepszych zajęło mi dłuższą chwilę i do tej pory nie wiem, czy dobrze to zrobiłam. Sam fakt, że to właśnie te pozycje wybrałam znaczy, że są one warte uwagi, a na ich miejsce nie zwracajcie specjalnej uwagi. Wszystkie są niesamowite i każdy musi je przeczytać. A teraz bez przedłużania zacznijmy od miejsca ostatniego.

Książka opowiada o upadłym aniele i jego dość specyficznym związku, przynajmniej na początku, z ludzką dziewczyną o imieniu Nora. Pewnie każdy zna tę serię i ją czytał, a jeśli nie, to nie chcę spojlerować. Zakończenie cyklu wbija w fotel.
I jeszcze raz… Patch!

Książka stawia na uczucia młodej dziewczyny do dziecka, które rośnie w jej ciele. Momentami zaskakuje, szokuje, przeraża i wzrusza. A po przeczytaniu nie daje o sobie długo zapomnieć. Pozycja obowiązkowa!

Książka jak książka. Ma w sobie „to coś”, ale w porównaniu z filmem wypada blado. Może dlatego, że ścieżka dźwiękowa jest niesamowita. Tekst, muzyka, sposób wykonania… i reżyseria. A więc teraz marsz czytać i oglądać, i nawet się nie przyznawajcie, że tego jeszcze nie zrobiliście!

Książka opowiada o losach małżeństwa, któremu urodziła się córka z zespołem Downa. Sama poruszana tematyka nie jest prosta i raczej unikana, ale po przeczytaniu tej historii zupełnie inaczej popatrzy się na dzieci z tą wadą. W trakcie czytania można się wzruszyć, naprawdę.
Miejsce dziesiąte i fabularyzowana biografia Marilyn Monroe, gwiazdy kina XX wieku. Jej postać jest owiana tajemnicą. Ta książka w pewien sposób pokazuję aktorkę jako zwykłego człowieka, mającego swoje prywatne koszmary i nieradzącego sobie z wymaganiami ludzi. Wszyscy oczekiwali od Marilyn perfekcyjności, ona chciała tylko miłości, której nikt nie był w stanie jej ofiarować.
Czytałam jeszcze jedną biografię Monroe, ale ta pozycja jest zdecydowanie lepsza. Nie zawiera suchych faktów, ale po prostu opowiada wspaniałą i niełatwą historię życia gwiazdy, która nie miała swojego szczęśliwego zakończenia.

Książka jest o dziewczynie, Alicji, która zmuszona jest walczyć z zombi. Oczywiście jest tu także wątek miłośny, jakżeby inaczej. Nie jest on jednak natarczywy. Akcja pomieszana jest z romansem i humorem. Czytając, nie można się nudzić.

Niezgodna opowiada historię Beatrice, dziewczyny z Altruizmu, która podejmuje decyzję o porzuceniu rodziny i wstąpieniu do frakcji Nieustraszonych. Tam poznaje Cztery, tajemniczego chłopaka z zagadkowym imieniem. Musi walczyć o przetrwanie i chronić wszystkich, na których jej zależy. To tak, żeby bez spojlerów było. Ale Wierna.. Wierna noo...

Jest to historia o kobiecie, która próbuje ułożyć na nowo swoje życie po rozwodzie. Wyjeżdża do tytułowego Rodanthe. Poznaje tam mężczyznę, który odmienia jej życie. Przeżywa z nim niezwykłe chwile, Wydawać się może, że to typowe romansidło. Owszem, ale nie jest przez to nudne. Mimo aury romantyzmu, którą czuć dookoła, jest mnóstwo nagłych zwrotów akcji. I żeby znowu zbyt dużo nie zdradzać przejdę do kolejnego miejsca.

Cała opowieść skupia się w realiach hitlerowskich Niemiec; Holokaustu, biedy i bombardowań. Mimo tragicznego tła historycznego, są radosne przebłyski. Przyjaźń Liesel z Rudym, ich wspólne kradzieże i rozmowy.
Najpierw przeczytajcie książkę, popłaczcie się na niej, a dopiero później oglądnijcie film i także urońcie kilka łez. To będzie nawet na miejscu, bo każdy moment wzrusza.

Cała historia opowiedziana jest przez dziewczynę-ducha, świadka wydarzeń, ale niemającego wpływu na ich przebieg. Obserwuje ona życie swojej rodziny po jej odejściu. Robi wszystko, by rzeczy się nie zmieniły. Ona sama w zaświatach przeżywa swoje własne dramaty. I musi odpowiedzieć sobie na pytanie; czy jest możliwe, aby zmienić bieg wydarzeń i uratować życia innych ludzi, lecz poświęcić swoje?

Mąż głównej bohaterki umiera, zostawia ją samą, ale po śmierci dostaje od niego psa. Zwierzę ma za zadanie chronić samotną kobietę. Staje się jej wiernym towarzyszem i ochroniarzem. Czytając tę książkę, miałam wrażenie, jakby to mąż tej kobiety miał swój udział w umiejętnościach tego psa. To było naprawdę niezwykłe, jak zwierzak ją chronił przed wszystkim z bardzo dużym poświęceniem.
Powieść jest bardzo magiczna. Zawiera wątek miłosny i elementy kryminału czy thrillera. Po przeczytaniu zapada głęboko w pamięć, a na samą myśl o niej robi się cieplej w środku.

Książka jest naprawdę niezwykła. Wątek miłosny nie jest prosty i oczywisty, a opisane uczucia są czasem dość skomplikowane. Ale ta magia...

Augustus, Hazel... Co tu dużo mówić. Uwielbiam ich rozmowy, czasem może trochę zbyt filozoficzne, ale zawsze unikatowe. A Isaak, Isaak to Isaak!
Jeśli ktoś się nie wzruszy na końcówce, to chyba znak, że nie ma serca (:c)

To już wszystko na dzisiaj. Wyszło chyba dłużej niż zamierzałam, ale przynajmniej zawarłam wszystko, co chciałam. Mam nadzieję, że się się spodoba. A już niedługo... pierwsza recenzja :D
Kochana! Dziś będę bardziej oficjalna, obiecuję! (co nie znaczy, że będę całkiem oficjalna, daleko mi do tego)
OdpowiedzUsuńDobrze, zacznę od razu, bez żadnego wstępu:
Z niektórymi pozycjami na tej liście muszę się zgodzić, z resztą nie potrafię, bo nie czytałam. Ale znam Cię szmat czasu i znam już dokładnie Twój gust i wierzę, że te książki są niesamowite. Urzekło mnie w nich to, że opowiadają o problemach życiowych, o wartościach, o których wielu ludzi nie pamięta, żyjąc beztrosko, z oczami wlepionymi w kolorowy ekran komputera. Na pewno je przeczytam, bo dobrze wiesz, jak ja kocham takie książki, żyjąc nadzieją, że wszyscy będą je doceniać. Zaraz po feriach lecę do biblioteki, żeby poszukać "Ono" lub "Poczwarkę".
Jestem tylko zła, że tak nisko oceniłaś "Upiora Opery". Taka ja przerażająco subiektywna, wiem. Ale co ja poradzę, że "Upiór..." miał smutną przeszłość oraz był potem takim "badass'em"? Co do badassów... Przypomniałaś mi o "Akademii Wampirów", dzięki! Kocham tę książkę, a zastąpiłam ją teraz inną. Jak mogłam?
Całusy,
-R
Hmm.. wow xD Zestawienie całkiem fajne. xD Muszę chyba nadrobić zaległości jeśli chodzi o Sparksa i Terakowską. ;) Dzięki za ,,Szeptem'', ,,Alicję w krainie zombi'', ,,Niezgodną'' i ,,Gwiazd Naszych Wina''. *.* No i oczywiście jest ,,Akademia wampirów''. Nasza umowa chyba miała jakieś plusy. Nie gustuję w wampirach, ale seria podobała mi się. xD Chyba tylko 4 część była trochę spalona, ale całość tworzy fajną historię. I Dymitr *.*
OdpowiedzUsuńSuper, brawo xD
Czekam na wiecej 'top-ow'! :)
OdpowiedzUsuńSzeptem też czytałam i bardzo mi się podobała :) Niezgodnej za to nie umieściłabym w żadnym rankingu książek zdatnych do przeczytania xD
OdpowiedzUsuńMnie się bardzo podobała, ale to pewnie też dlatego, że mam miłe wspomnienia z czytaniem tej serii. ;)
OdpowiedzUsuńGwiazd naszych wina - czytałam i ... Płakałam jak żubr ..teraz jest tego ekranizacja/ film- dopiero sie do niego zabieram, bo wiadomo ze filmy nie oddają zwykle książek. Kurczę, jaka to była cudowna miłość. Czemu świat jest taki niesprawiedliwy?! Głupie choroby.... Chciałabym się kiedyś tak zakochać ale z dobrym zakończeniem.
OdpowiedzUsuńPS. Daje naprawdę do myślenia nad naszym małym życiem :) I oczywiście jak każdy - POLECAM :) odpowiedz
Z tej listy mam ochotę przeczytać "Gwiazd naszych wina". Obejrzałam już film, podobał mi się, więc myślę, że i książka mnie nie zawiedzie :)
OdpowiedzUsuńAkurat ekranizacja Gwiazd naszych wina jest wyjątkowo wiernie zrobiona. Można by chyba nawet uznać, że jest to adaptacja.
OdpowiedzUsuńJeśli lubisz wampiry to może czytałaś "Wampiry z Morganville"? Uwielbiam tę serię! <3
OdpowiedzUsuńZ podanej listy czytałam: finale - i trochę chyba mnie rozczarowało, bo spodziewałam się czegoś lepszego, gwiazd naszych wina, dziewczyna która chciała zbyt wiele, akademię wampirów - mile mnie zaskoczyła ta seria :), i złodziejkę książek. Musze się w końcu zabrać za książkę "po tamtej stronie Ciebie i mnie" :)
OdpowiedzUsuńaddictedtobooks.blog.pl
Dzięki Tobie kolejne tytuły wylądowały na mojej liście 'musisz się ruszyć i to przeczytać' :) <3
OdpowiedzUsuńKurczę, "Gwiazd naszych wina" chodzi mi po głowie i w postaci książki i filmu. Muszę się w końcu za to zabrać. Spodobała mi się też biografia Marylin Monroe, bo to gatunek, który bardzo lubię. Żebym jeszcze tylko znalazła choć trochę czasu na książki, które czytam dla przyjemności, zamiast grubych podręczników, to byłoby super. Mam spore zaległości ostatnio;)
OdpowiedzUsuńAkurat ta biografia jest fabularyzowana, nie ma w niej samych faktów, dlatego właśnie mi się spodobała. I jest bardzo wzruszająca i często wstrząsająca
OdpowiedzUsuńSama kiedyś zaczęłam serię Szeptem, ale nie skończyłam. Jednakże chciałabym do niej wrócić. Chciałabym też dokończyć Akademię Wampirów. :)
OdpowiedzUsuń