środa, 25 stycznia 2017

Książkowanie| "Imagines" z tobą w roli głównej - Anna Todd


… czyli krótko, zwięźle i na temat.

Czy kojarzycie może Wattpada?


Czy spotkaliście się kiedyś z twórczością Anny Todd? A może słyszeliście o serii After? Lub czy zawędrowaliście w te odłamy internetu, gdzie fani biorą sprawy w swoje ręce i tworzą własne historie na temat ulubionych bohaterów? No, to teraz poznacie Imagines, czyli kwintesencję tych wszystkich rzeczy.

Anna Todd skrzyknęła ekipę z Wattpada i postanowiła pomóc im przetrzeć wydawnicze szlaki. Sama tak zaczynała, a teraz z powodzeniem i dużym rozgłosem na rynku króluje jej seria After. Także zrobiła ukłon do wszystkich swoich wattpadowskich kolegów i razem stworzyli książkę, która, no cóż, trąci Wattpadem.

Imagines to zbiór 34 opowiadań, każde napisane przez inną osobę, każde na temat innej sławnej osoby. Jedne są bardziej zabawne, inne ciekawsze, inne nudniejsze, inne wypadają całkiem nieźle, a inne aż wołają o pomstę do nieba.

Po książkę sięgnęłam z czystej ciekawości. Sama kiedyś siedziałam w tematach fikcji fanowskiej i do tej pory łapię się na tym, że to moje guilty pleasure. A Imagines to uczta dla duszy. Każde opowiadanie zaczyna się od słów „Wyobraź sobie, że…”, w dodatku narracja prowadzona jest z perspektywy drugiej osoby. To ty idziesz przez miasto, to ty zostajesz zaproszony/zaproszona na koncert, to TY poznajesz swoją ulubioną gwiazdę. Dodatkowo nigdy nie padają imiona narratorów, więc tym bardziej łatwiej jest ci się z nimi utożsamić. Co prawda znaczna większość pisana jest z perspektywy kobiety, ale rozdziały z męskiego punktu widzenia także się trafiają.

A skoro spotykamy się tutaj z trzydziestoma czterema różnymi autorami… to nie każda opowieść przypadnie wam do gustu. Niektóre opowiadania były naprawdę świetne i pomysłowe. Jak na przykład to z Kim Kardashian, która żyje w świecie, w którym zabronione jest selfie. Niektóre były dość naiwne, jak to z Seleną Gomez. Inne znowu były urocze i ciepłe, jak to z Chrisem Evansem. Były też takie, które były dla mnie miodem na serce, z Jaredem Padaleckim i Jensenem Acklesem.  Kolejne było po prostu z Zackiem Efronem. Ale zdarzały się też z udziałem takich osób, których nie znałam i nazwiska musiałam wyszukiwać z Google. W niektórych przypadkach niewiele mi to dało. A, no i raz na czas pojawiało się opowiadanie, którego się po prostu czytać nie dało.


Przekrój wszystkich opowiadań jest wielki. Każdy fan, który interesuje się fanfickami, znajdzie coś dla siebie. I to do takich osób kierowana jest ta książka. Bo dla innych, to będzie droga przez mękę, narzekanie na temat stylu, akcji i braku fabuły. Imagines to gratka dla wielbicieli fanfiction. Jeśli takowym nie jesteś, omijaj tę pozycję szerokim łukiem. I nie daj się skusić okładce, bo będziesz żałować. A jeśli lubisz tylko jedną gwiazdę spośród wszystkich innych, po prostu przeczytaj tylko tą jedną historię.
Znalezione obrazy dla zapytania imagines książka



Znajdziesz mnie również tutaj:
 Facebook: https://www.facebook.com/toreadornottoreadworld/
Instagram: https://www.instagram.com/thethirteenthbook/
Goodreads: https://www.goodreads.com/ewuniunia
Snapchat: @ewuniunia

24 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy pomysł :) Z chęcią przeczytam tą książkę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nasze ff byloby hitem xdd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze ff miałoby tyle stron, co ta cała książka XD

      Usuń
  3. Widziałam ta książkę w empiku ale jakoś mnie nie urzekła xd

    Pozdrawiam Agaa
    ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę tutaj na zdjęciach klika gwiazd, o których chętnie bym poczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wattpada kojarzę i często na nim czytam różne opowiadania. Niestety bardzo trudno mi na nim znaleźć jakieś dobre, większość, które zaczęłam czytać są po prostu bardzo bardzo kiepskie. Pomysł na tą książkę muszę przyznać, że jest ciekawy. Jednak ja nie przepadam za fanfiction, więc chyba tą pozycję ominę. Niemniej jednak uważam, że sam pomysł na taki zbiór jest bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow ciekawy pomysł. Ja sama tworzę na wattpadzie, ale nie ff tylko zwykłe opowiadanie, które jest swoją drogą całkiem popularne już, a dokładniej ''Mowa Wilków'' :)
    KLAUDIALISIECKA BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy post. Miło się spędza czas na Twoim blogu. POZDRAWIAM :)
    http://wikadenis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamiętam, że po fenomenie "After" zastanawiałam się, czy kupić też i "Imagines", ale byłam tak zrażona niekończącymi się kłótniami bohaterów "After" że w końcu zrezygnowałam. Teraz, po Twojej recenzji myślę, że znowu dam szansę Anny Todd. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię czasami poczytać jakieś fanfiction, ale rzadko się to zdarza. Uważam, że większość tych opowiadań nic nie wnosi do życia i poza wieloma błędami (które dla mnie, doświadczonej czytelniczki, są ciosem prosto w serce) nie wyniesiemy z nich nic ciekawego. Dlatego też odpuszczę sobie ten zbiór opowiadań :)
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję "Królewskiego wygnańca"! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. szalenie podoba mi się okładka tej książki. :)) After podobało mi się, poza ostatnim czwartym tomem, gdy po prostu miałam już ich dość, ale ogólnie nie było tak źle. ;) za takimi opowiadaniami ff nie przepadam, ale coraz bardziej mnie ciągnie do tej książki, więc jest szansa, że w niedługim czasie ją przeczytam. :))
    pozdrawiam serdecznie.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałem o tej książce i z chęcią bym ją kupił, ale nałożyłem sobie bana na kupowanie książek :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam tą książkę w empiku, ale mnie nie urzekła. Praktycznie jest tylko w niej dla mnie fajny artysta czyli Zayn, ale reszta nie bardzo;)

    OdpowiedzUsuń
  13. słyszałam o tej książce, ale nie interesuje się za bardzo fanfickami.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Pamiętam czasy, kiedy sama tworzyłam na wattpadzie. ;D Ale jako, że Anny Todd nie lubię, to i po te opowiadania jakoś nie mam ochoty sięgnąć - chyba mam już przesyt wattpada. :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubiłam fanfiction tylko z Lily, Jamesem i Huncwotami :D A innych nie czytam i nie zamierzam :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Moim zdaniem to kompletna beznadzieja i na pewno nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie bym te opowieści przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo ciekawy post. Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedyś jak czytałam opowiadania na blogach widziałam pełno takich opowiadań, w których to głównymi bohaterami były gwiazdy, jakoś mnie nie ciekawiły jednak. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytałam tę książkę i była całkiem przyjemna. Zdarzały się opowiadania, które nieco mnie nudziły, ale także takie, które wbijały mnie w fotel. Pamiętam, że najbardziej przypadło mi do gustu fanfiction z końca książki, w którym główna bohaterka (czyli ja) była makijażystką w ekipie filmowej? Nie pamiętam dokładnie, jaki celebryta był w nim gwiazdą, ale bardzo mi się podobało :)

    Pozdrawiam cieplutko
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi ci o to z Lokim? Jeśli myślimy o tym samym to tak, było fajne xd. Ale niektóre to jakaś masakra czasem się trafiała

      Usuń

Każdy komentarz wskrzesza jednego jednorożca :D
Odwiedzam blogi wszystkich, którzy zostawili komentarz pod ostatnim postem ;)