niedziela, 12 marca 2017

We're all mad here - "Alice's Adventures in Wonderland. Alicja w Krainie Czarów" - Lewis Carroll

Wstyd się przyznać, że dopiero teraz pierwszy raz przeczytałam Alicję


Znalezione obrazy dla zapytania we're all mad here

Najpierw słowem wstępu i wyjaśnienia. Nigdy nie miałam okazji poznać Alicji w Krainie Czarów z przyczyn… Bliżej mi nie znanych. Po prostu tak jakoś wyszło, że moi rodzice nie zawędrowali w te tereny księgarni, aby zakupić mi własny egzemplarz. 

Gdy wychodziła ekranizacja z Johnym Deppem w roli Kapelusznika, miałam ten ogromny nie zaszczyt być na niej w kinie. Tak bardzo nie podobał mi się ten film, że zraziłam się do całej historii na długi czas i nie miałam ochoty jej czytać. Aż w końcu pierwszy ból trochę przeminął, upłynęło kilka lat i na rynku pojawiły się intrygujące książki w białych okładkach od Wydawnictwa [Ze Słownikiem].

Moje pierwsze zaskoczenie podczas lektury to to, że książka jest tak krótka. Sama historia zajmuje 140 stron. Zaskoczenie numer dwa to sama fabuła. Byłam bardzo zdziwiona, gdy okazało się, że film tak mocno odbiega od książki. Z reguły podczas przenoszenia powieści na ekran twórcy trzymają się głównych założeń autora i nie fantazjują na temat szczegółów, które zmienią losy bohaterów. W tym przypadku scenarzyści upiększyli i dołożyli znaczną część swoich pomysłów do ekranizacji, czy właściwie, adaptacji.


Znalezione obrazy dla zapytania alice in wonderland queen of hearts gif

Pewnego dnia dziewczynka o imieniu Alicja podąża za królikiem z kieszonkowym zegarkiem w ręku i wpada do króliczej nory. Tym samym trafia do Krainy Czarów, gdzie czytelnik jest świadkiem jej wędrówki po niezwykłym świecie, jakim jest ten nieprawdopodobny świat. Zaskoczyło mnie to, że Lewis Caroll przebywanie Alicji w Krainie Czarów pokazał jako wędrówkę, spacer. Tak po prostu. Dziewczynka trafia do nieznanego świata i zaczyna go zwiedzać. Na swojej drodze poznaje wyjątkowych ludzi, gadające zwierzęta i słyszy historie nie z tej ziemi. Książka nie ma żadnej głębszej fabuły, brak tu nagłych zwrotów akcji, chichotów przeznaczenia i wojen, tak jak to miało miejsce w filmie. Powieść można potraktować jak opowiastkę o fikcyjnej dziewczynce, która poznaje fikcyjny świat. Autor skupił się na pokazaniu jego wdzięku, bo sam w sobie już przyciąga uwagę. Niepotrzebne do tego były mu intrygi i walki.

Książka nie wywarła na mnie zbyt wielkiego wrażenia. Tyle ludzi zachwala opowieść o Alicji, że jest taka wyjątkowa i porywająca. Dla mnie była ciekawa, owszem, ale żebym była zachwycona tak jak wszyscy, to nie powiem.

Jednak to, co najważniejsze to to, że powieść czytałam po angielsku ze słowniczkiem na marginesach, gdzie wyjaśniane były najtrudniejsze słowa występujące w tekście. Dzięki temu byłam w stanie wyłapać i zrozumieć większość gier słownych. Nie wiem, jak wypadają one w polskiej wersji, ale na pewno to nie umywa się do oryginału.



Bardziej od samej treści książki podobało i podoba mi się jej wydanie. Tyle osób narzeka na te białe okładki przypominające podręczniki, ale dla mnie one stanowią duży atut. Pośród kolorowych powieści w księgarniach te na pewno będą się wyróżniać. Są estetyczne, piękne i delikatne, a do tego nie można narzekać, że grafika nie pasuje do treści albo została słabo wykonana.

Jeśli ciekawi was historia Alicji, bo tak jak ja, nie mieliście nigdy okazji jej poznać, to zachęcam do nadrobienia zaległości z angielskim tekstem w ręce. Jeśli jesteście zainteresowani lekturą książek po angielsku i nie wiecie, od czego zacząć, Alicja będzie do tego idealna.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu [Ze Słownikiem]


Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo ze słownikiem
Obrazek przeniesie cię na stronę wydawnictwa






Fakty objawione: 
Znalezione obrazy dla zapytania alice's adventures in wonderland ze słownikiem

Tytuł: Alice's Adventures in Wonderland
Autor: Lewis Carroll
Wydawnictwo: [ze słownikiem]
Ilość stron: 180
Grubość grzbietu: 0,9  cm
Masa: 0,23 kg 
Ciężar: 2,26 N [g=9,81 m/s2] 
Cena: 29,00 zł
Mobilność: M (standardowa)











Znajdziesz mnie również tutaj: 
Facebook: https://www.facebook.com/toreadornottoreadworld/ 
Instagram: https://www.instagram.com/toreadornottoreadblog/ 
Goodreads: https://www.goodreads.com/ewuniunia 
Snapchat: @ewuniunia

53 komentarze:

  1. Ja również nigdy przedtem nie czytałam "Alicji". Jak kiedyś będę miała okazję to chętnie przeczytam, bo w sumie czemu nie?
    bookwithhottea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie tylko ja spóźniona

      Usuń
  2. Alicje poznałam w wielu wersjach, ale nigdy w oryginalnej... Myślę, że po angielsku byłoby to dobrym pomysłem ^^
    Zaczytanego!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nigdy nie czytałam książki po angielsku w takiej formie, ale bardzo chętnie kiedyś spróbuję :)
    Sama zaczęłam czytać w oryginale od normalnych książek, przez co początki były naprawdę trudne i mozolnie brnęłam przez dalsze rozdziały. Taka forma na pewno się sprawdzi dla osób, które zaczynają swoje przygody z czytaniem w innym języku, jak i również dla tych, co chcą poszerzyć swoje słownictwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam tak samo. Jak widziałam nieznane słówko to szukałam tłumaczenia i strasznie mozolne to było i długo trwało. Ta forma czytania Ze Słownikiem jest przydatna ;)

      Usuń
  4. Bardzo lubię filmy o Alicji, a bajki to chyba nawet nie czytałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oglądałam tylko film i był cudowny.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja Alicję czytałem w dzieciństwie, a po tej recenzji muszę ją sobie odświeżyć :)

    http://maasonpl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie film podobał się bardziej ;) Książkowy pierwowzór czytałam parę lat temu i pamiętam, że jakoś nieszczególnie przypadł mi do gustu. Do dziś nie do końca rozumiem fenomen tej powieści ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat fenomen rozumiem, ale nie w stu procentach. Za to filmu nie trawię przez główną aktorkę

      Usuń
  8. Znam Alicję w krainie czarów i uwielbiam tą opowieść :) Wydanie świetne, masz rację, będzie się z pewnością wyróżniać.

    Byłam bardzo oczarowana, gdy ze znajomymi wybraliśmy się na minigolfa, a tam salka w stylu Alicji w krainie czarów - świetna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie się prezentuje na półce
      Chętnie bym tam poszła!

      Usuń
  9. Alicję po raz pierwszy czytałam w dzieciństwie... magiczna książka. Widziałam też kilka róźnych adaptacji filmowych, łącznie z dwiema z czasów kina niemego. Bardzo ciekawy blog, będę tu zaglądać!
    http://altealeszczynska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj Ewa kto jak kto ale myslalam ze ty nie pomyslisz ze ksiazka byla jak film xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przepraszam, nigdy nie czytałam książki na podstawie której disney zrobił film ...

      Usuń
  11. W sumie to ja też dzięki temu wydawnictwu miałam okazję przeczytać po raz pierwszy Alicję. I jestem z tego powodu bardzo dumna, bo to moja pierwsza lektura w całości przeczytana po angielsku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to w takim razie cieszę się, że obie miałyśmy ku temu okazję

      Usuń
  12. Opowieść kocham od lat wczesnego dzieciństwa. A film? Jeszcze bardziej <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo podoba mi się to wydanie, jest takie minimalistyczne!💘 Generalnie wydawnictwo ze słownikiem odwala kawał dobrej robot i mam nadzieję, że kiedyś zapoznam się z jakąś książką od nich.:)
    Pozdrawiam <3

    oddam-ci-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, brakowało mi tego słowa, minimalistyczne!
      Polecam!

      Usuń
  14. Widziałam tylko film, ale jest jednym z moich ulubionych. Historia Alicji bardzo mnie ciekawi i może kiedyś sięgnę też po książkę jeśli nadarzy się okazja :)
    MÓJ KANAŁ NA YT
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam tę historię za dzieciaka i uwielbiałam tę magię i klimat! ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Może pocieszy Cię fakt, że ja również nie czytałam Alicji! Ale mam taki zamiar, tylko muszę przebrnąć przez wszystkie wydania, żeby wybrać najlepsze tłumaczenie. W końcu 9 różnych wersji mówi samo za siebie... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam ten problem, ale w końcu postawiłam na oryginał

      Usuń
  17. Szczerze ja też nie czytałam;) tylko film oglądałam więc nie jesteś sama ;* świetny klimat i bajka pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja również nie czytałam Alicji, ba nawet nie oglądałam filmu :D
    Bardzo podoba mi się idea książki ze słownikiem, możemy podszkolić swój język :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Alicję czytałam, kiedy byłam dzieckiem i cały czas ja dobrze kojarzę. Ta powieść szczególnie zapadła mi w pamięci. Uwielbiam historie Alicji i jej sama postać. Myśle, ze nadeszła chwila, by odświeżyć o niej wspomnienia. Może nawet skuszę sie, tak jak Ty, do przeczytania książki w języku angielskim. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się podoba pomysł i konspekt, ale czy sama postać Alicji to bym polemizowała

      Usuń
  20. Czytałam Alicję ale nie przypadła mi do gustu, może to przez to, że nie przepadam za fantastyką... A filmu nie widziałam, chociaż chciałam. Może okazałby się lepszy od książki?

    OdpowiedzUsuń
  21. Narobiłaś mi wielkiej ochoty na Alicję ;) Z ogromną przyjemnością po nią sięgnę. Tak specyficzna historia z jednej strony mnie pociąga, a z drugiej trochę przerasta :) A ta książka, którą Ty posiadasz i prezentujesz na blogu - cudooo i też chcę :D

    Pozdrawiam, Oliwia :") Zjadam Szminkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic tylko czytać!!
      Wiem, jest cudna!

      Usuń
  22. Podziwiam przeczytanie książki po angielsku, super. Alicje znam tylko z filmu

    OdpowiedzUsuń
  23. Mi tam te okładki się podobają, są takie... pasujące :P
    Ech, dla mnie ogółem Alicja nigdy nie była świetną książką, ale w oryginale była bardziej irytująca niż polskie tłumaczenie :P Jak jeszcze raz przeczytam "poor Alice" to mnie coś... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są takie białe, czyste i estetyczne <3
      No fakt, to było irytujące

      Usuń
  24. Pierwszy raz słyszę o tym wydawnictwie i uważam, że to... genialne rozwiązanie! Że też dotychczas nie trafiłam na taką książkę. Najłatwiej jest podszkolić swój język czytając właśnie w obcym języku, znając podstawy oczywiście. Ja osobiście jestem zakochana w tym filmie. Sama nie wiem czemu, ale za to książki nigdy nie czytałam :P. Teraz wydaje mi się, że jestem już za stara na tego typu pozycję, ale przyznam się... Nadal w środku siedzi dzieciak, który za jakiś czas przypomni mi o tej książce i zrujnuję dla niej swój budżet :P
    Pozdrawiam, www.dystyngowanapanna.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie serdecznie ci polecam zapoznanie się z tą wersją książek ;)

      Usuń
  25. Nie rozumiem fenomenu tej książki. Mi kompletnie nie przypadła do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja zredagowałam ostatnio kilka opisów książek dla tego wydawnictwa! <3 Akurat "Alicji" nie było w tej grupie ale i tak zrobiło mi się miło, kiedy zobaczyłam, że te książeczki są tak łądnie wydane. :)
    Co do samej pozycji... Próbowałam i nie dałam rady. Pamiętam, że miałam kiedyś jakąś wersję dla dzieci, chyba disneyowską i w sumie bardzo ją lubiłam. Natomiast kiedy zabrałam się za wersję dla dorosłych jakieś dwa lata temu, myślałam, że mnie trafi. Te jęki, ciągłe płacze, mazgajstwo Alicji, która co chwilę zmniejszała się i powiększała, doprowadzały mnie do szału. Nie dotarłam nawet do miejsca, w którym udaje jej się w końcu przejść przez te cholerne drzwi, nie wytrzymałam. Nawet, jeśli to tylko 140 stron, to nie wiem, czy jeszcze kiedyś zdecyduję się po nią sięgnąć. Filmu natomiast nie widziałam, bo ogólnie mało ich oglądam. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ale fajnie! Co redagowałaś?
      Książki są piękne <3
      Ah, to powiększanie... Mnie rozwaliło to, że jak Alicja wpadała do tej nory to z nudy sobie zasnęła XD

      Usuń
  27. świetna sprawa czytać w ten sposób wydaną książkę :) ja alicji też nie czytałam jakoś nie było mi po drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Od jakiegoś czasu czaję się już na te wydania, Alicję już czytałam, ale chyba za późno i nie urzekła mnie aż tak bardzo. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Alicja.. Mi nie znana, nigdy nie oglądałam i jakoś mnie nie ciągnie do tego typu filmów, jednak napisałaś wszystko świetnie :)
    http://werablogerkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie martw się, ja też nie czytałam "Alicji...", ale chętnie sięgnęłabym po którąś z książek tego wydawnictwa, bo podoba mi się pomysł na ich wydanie. Widziałam wiele pozytywnych opinii na ich temat ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Hmmm, nigdy nie czytałam Alicji...ale mnie zachęciłaś.

    OdpowiedzUsuń
  32. No OK. Przyznam się. Również nigdy nie czytałam Alicji. :/
    Bardzo podoba mi się pomysł wydawnictwa na wydawanie książek w j. angielskim. Sama chciałabym zacząć czytać więcej w tym języku, więc mam ku temu doskonałą okazję.

    czytamogladampisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Też nadal nie czytałam Alicji. Wstyd na potęgę. Ale opcja książek [ze słownikiem] jest rewelacyjna! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja jeszcze nie czytałam "Alicji", więc chyba lepiej się nie przyznawać, ale wiem, że kiedyś na pewno to nadrobię i może sięgnę akuratnie po tę wersję wydawnictwa [Ze Słownikiem]. Ogólnie idea takich książek wydawanych w oryginale z tłumaczeniem wydaje mi się bardzo ciekawa, no i na pewno przyda się coś takiego u nas na rynku, tylko mam nadzieję, że z czasem zaczną też wydawać inne książki, nie tylko klasykę :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Przyznam się, że ja również nigdy nie czytałam "Alicji", co może być trochę dziwne, bo w dzieciństwie pokochałam tę historię w wersji filmowej. Będę musiała w końcu nadrobić te zaległości :D
    Sam pomysł na wydawanie książek w wersji angielskiej ze słowniczkiem jest strzałem w dziesiątkę. Świetnie, że powstało takie wydawnictwo. Jestem pewna że niejedna książka z tej kolekcji trafi w moje ręce ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ulubiona książka mojego dzieciństwa! Mama mi ją czytała do snu i sama będę ją czytać moim dzieciom kiedy tylko będę je miała :D Film po prostu genialny, cudowna ponadczasowa historia. Dziękuję za ten wpis :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz wskrzesza jednego jednorożca :D
Odwiedzam blogi wszystkich, którzy zostawili komentarz pod ostatnim postem ;)