Na
tę powieść nie powiem, czekałam od dnia, w którym udało mi się skończyć Czerwone słońce. Po premierze czym
prędzej wzięłam się za lekturę, bo byłam ciekawa dalszych losów Magdy i Feliksa.
Także dziś opowiem wam, jak wypadł w moim mniemaniu powrót do świata Żniwiarzy
i słowiańskich legend.
Magda
jest zwykłą młodą dziewczyną obdarzoną nietypową umiejętnością; potrafi widzieć
nawich – czyli różne słowiańskie potwory i demony. Ta przypadłość uniemożliwia
jej spokojne studiowanie, dlatego też Magda wraz Felixem – który jest
Żniwiarzem – poluje na nieprzyjacielskie stworki i stoi na straży rodzinnego
miasteczka.
Czerwone słońce zakończyło się w sposób zaskakujący i niespodziewany.
Nie będę dokładnie zdradzać, od czego zaczyna się fabuła Trzynastego księżyca, by nie zaspoilerować nic osobom, które z
serią Pauliny Hendel jeszcze nie miały do czynienia. Wiedzcie, że tom trzeci
bezpośrednio kontynuuje wydarzenia z poprzedniej części, rozwiązuje wszystkie
wątki, by potem od nowa je zawiązać.
W
pierwszym tomie cyklu autorka postawiła duży nacisk na wątek miłosny, który
wypadł drętwo i mało przekonująco. Na szczęście w kontynuacjach zrezygnowała z
poświęcania mu dużej ilości uwagi i ograniczyła go do niezbędnego minimum.
Dzięki temu w Trzynastym księżycu
dostajemy urocze uczucie łączące Magdę i Mateusza, bez zbędnych ceregieli i
wymiany śliny w miejscach, gdzie tego po prostu nie potrzeba.
W Czerwonym słońcu Hendel wprowadziła
garstkę nowych bohaterów, między innymi moich ulubionych bliźniaków i panią
Janinę, którzy w tym tomie wymiatają jeszcze bardziej niż poprzednio. Do tego
wydarzeń nie poznajemy już tylko z perspektywy Magdy i Feliksa, niektóre
rozdziały są strikte o przygodach innych postaci, nie zawsze tych
pierwszoplanowych, bo czasem dostajemy fragment oczami osoby będącej tylko tłem
dla całej sytuacji. Ale mimo wszystko ten zabiegł wypadł naprawdę super,
urozmaicił historię głównych bohaterów i pokazał życie mieszkańców Wiatrołomu
od trochę innej strony.
I
rzecz najważniejsza; demony! Pierwszy tom porównałam do Supernatural, przy drugim nie wyparłam się tego stwierdzenia, a
teraz mogę je tylko potwierdzić. W trzecim tomie Żniwiarza dostajemy kolejną porcję słowiańskich demonów. Niektóre z
nich już znamy, ale odkrywamy je od innej strony, kolejne zaś dopiero poznajemy
i dowiadujemy się, skąd się wzięły i jak można sobie z nim poradzić. W tym
nadnaturalnym aspekcie powieści zawodu na pewno nie znajdziecie.
Jeszcze
jest mi bardzo miło stwierdzić, że styl i język Pauliny Hendel poprawia się z
książki na książkę. Między jej pierwszą powieścią, czyli Strażnikiem, a pierwszym
tomem Żniwiarza, widać ogromną różnicę. Na szczęście autorka na laurach nie
spoczywa i dalej poprawia swój warsztat, co naprawdę widać w Trzynastym księżycu. Tej powieści się
nie czyta, przez nią się płynie, w ogóle nie zwraca się uwagi na sam fakt
przewracania stron. Zanim się obejrzycie dotrzecie do końca i zaczniecie długie
oczekiwanie na tom numer cztery.
Wiecie
co? Tak naprawdę to ja tu nie mam nic więcej do powiedzenia. Trzynasty księżyc to kolejna świetna
kontynuacja bardzo dobrej polskiej serii, która odkrywa do tej pory niezbadane
tereny. Opowiada historie świetnych bohaterów i dodatkowo robi to w świetny
sposób. Jeśli podobały wam się poprzednie tomy, to ten trzeci jest obowiązkową
pozycją na waszej liście najbliższych zakupów, tym bardziej, że trzyma poziom i
nie zawodzi w żadnym aspekcie. Jeśli zaś nie mieliście jeszcze okazji zapoznać
się z serią Pauliny Hendel o Żniwiarzach, a lubicie takie supernaturalne
klimaty, to ja nie wiem, co wy tu jeszcze robicie.

Fakty objawione:
Tytuł: Żniwiarz: Trzynasty księżyc
Autor: Paulina Hendel
Wydawnictwo: Czwarta strona
Ilość stron: 448
Grubość grzbietu: 3,2 cm
Cena: 36,90 zł
Mobilność: M+
Mnie jakoś nie ciągnie :)
OdpowiedzUsuńhttp://whothatgirl.blogspot.com
Mnie akurat ciągnie bardzo! W ogóle bardzo dobrze, że trafiłam na Twoją recenzję, bo jak spojrzałam na okładkę to gdzieś piąte przez dziesiąte przebija mi się myśl, że miałam upolować pierwszy tom na próbę, ale na śmierć (nomen omen) o tym zapomniałam! :) Teraz w końcu dodam do poszukiwanych i już mi nie umknie - dzięki!
OdpowiedzUsuńTo się nazywa przeznaczenie :D
UsuńChyba nie trafia w mój gust
OdpowiedzUsuńSuper się czyta twoje recenzje ;) Co do książki to chyba po nią sięgnę, jednak będzie to totalne oderwanie od tego co czytam na co dzień.
OdpowiedzUsuńMiło mi!
UsuńA książkę serdecznie polecam jeszcze raz :D
Słyszałam już o tej książce, ale nie jest to moja bajka, aczkolwiek nie mówię definitywnie nie :-)
OdpowiedzUsuńJestem zachęcona. Opis fabuły trochę przypomina mi serial "Buffy postrach wampirów":). Pytanie czy słusznie?
OdpowiedzUsuńNie mam pojęcia, bo nie oglądałam, ale z tego co słyszałam, to chyba takie luźne porównanie może być na miejscu
UsuńTa seria ma bardzo wiele pozytywnych słów. To sprawia, że naprawdę mam ochotę sięgnąć po te książki. Cieszę się, że to polska autorka, bo bardzo mam ochotę na taką fantastykę. :)
OdpowiedzUsuńpotegaksiazek.blogspot.com
Bardzo ciekawi mnie cała seria i z chęcią bym po nią sięgnęła :)
OdpowiedzUsuńPierwszy tom leży u mnie na półce od WTK i czeka na swoją kolej :). Mam nadzieję, że w najbliższym czasie zabiorę się za tę serię, bo słyszę o niej wiele pozytywnych opinii.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Girl in books
1Nie słyszałam o tej serii do tej pory, ale to na co zwróciłam uwagę, to Twoje zdjęcia tej książki. Świetne są!
OdpowiedzUsuńDziękuję! Wybrałam się z tatą na sesję, a on ma oko do fajnych plenerów :D
UsuńTo już kolejna recenzja "Żniwiarza", na którą trafiłam w ciągu kilku ostatnich dni. Może do znak, że i ja powinnam dać szansę powieściom Pauliny Hendel?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Aleksandra :)
Ta książka przykuła moją uwagę!
OdpowiedzUsuńOooo.. zaciekawiła mnie książka :>
OdpowiedzUsuńZaciekawiłaś mnie jeżeli chodzi o tą książkę wjęc myślę że za jakiś czas poszukam jej w księgarni :)
OdpowiedzUsuńChyba muszę w końcu zapoznać się z tą serią.
OdpowiedzUsuńNie czytałam serii Żniwiarz i szczerze mówiąc - nie zamierzałam, ale chyba jednak rozważę tę opcję. To może być ciekawa lektura, a przede wszystkim - inna niż to, co czytam zazwyczaj 😊
OdpowiedzUsuńA ja pierwszy raz słyszę o tej powieści! :D
OdpowiedzUsuńNie czytałam jeszcze tej serii, ale mam w planach.
OdpowiedzUsuńCoś dla mnie. Zdecydowanie zapoluję ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Czytałam pierwszy tom, nawet mi się podobał, ale nie na tyle, by kontynuować serię.
OdpowiedzUsuńSzkoda że jeszcze nikt nie wpadł na pomysł aby przedłużyć trochę dobę, by móc przeczytać wszystkie książki które nas interesują...
OdpowiedzUsuńTym razem książka zupełnie nie dla mnie , ale z pewnością znajdzie swoich zwolenników :)
OdpowiedzUsuńDla mnie bliźniacy, ciotka i Pierwszy skradli show - aż zal było kończyć czytać.
OdpowiedzUsuńTo jedna z części, która najbardziej mi się podobała. Świetnie bawiłam się czytając dyskusje Pierwszego i Magdy. Do tego dorzucić bliźniaków i wątek nawich schodzi na dalszy plan.
OdpowiedzUsuń