Ja
wiem, że mamy już połowę lutego i na podsumowanie zeszłego roku to odrobinkę za
późno, ale ostatnie miesiące są tak dziwne, że nawet nie zamierzam się tym
przejmować, a o najlepszych i najgorszych książkach 2020 muszę wam opowiedzieć!
Dawno
nie było żadnego zakupowego podsumowania, bo… jakoś w ostatnim czasie nie
szalałam z wydawaniem pieniędzy na książki. Nauka, studia i pisanie licencjatu
skutecznie odwróciły moją uwagę od nowych książek.
Dawno nie było żadnego book haula, prawda? Bo wiecie,
człowiek w życiu często ma tak, że przez bardzo długi czas nie kupuje nic, a
później jak raz wejdzie do internetu, to wychodzi bez pieniędzy na koncie i z
paczką książek nadaną pocztą.
Dobrze
widzicie, nie macie majaków, ten wpis jest book haulem z ostatnich czterech
miesięcy. Jestem pewnie tak samo zdziwiona jak wy, że nie zebrałam odpowiednio
dużej liczby książek, by się nimi pochwalić wcześniej także… Zobaczmy, jakie
nowości zawitały do mnie od początku roku do teraz.