Nadeszła nowa Maas i z impetem po raz kolejny przejęła internet. Początek nowej serii, cudowne okładki i cicha obietnica, że to będzie jednak trochę coś innego niż to, do czego nas autorka przyzwyczaiła do tej pory. Księżycowe miasto reklamowano jako tę powieść kierowaną dla doroślejszych czytelników z dojrzalszymi bohaterami i stylem. A wyszło… tylko do połowy tak, jak wyjść powinno.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sarah j maas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sarah j maas. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 27 września 2020
środa, 29 kwietnia 2020
Ostatni tom, ostatnia wielka bitwa - "Królestwo popiołów" Sarah J. Maas [RECENZJA]
Etykiety:
królestwo popiołów,
książka,
sarah j maas,
szklany tron,
uroboros
Tak
szczerze, to już w pewnym momencie
naprawdę przestałam wierzyć, że kiedykolwiek spotkamy się jeszcze na tym blogu
przy recenzji ostatniego tomu Szklanego
tronu. Kiedyś naprawdę uwielbiałam tę serię, ale do jakiegoś czasu
kolejne części czytam już raczej z przyzwyczajenia i chęci dokończenia tej
historii, niż faktycznej ekscytacji kolejnymi przygodami bohaterów.
środa, 14 listopada 2018
Historia Chaola Westfalla w ponad ośmiuset stronach - "Wieża świtu" Sarah J. Maas [RECENZJA]
Etykiety:
blog z recenzjami książek,
book,
ciekawe książki blog,
książka,
recenzja,
review,
sarah j maas,
seria,
szklany tron,
uroboros
Tak!
W końcu! Udało mi się przeczytać Wieżę
świtu! Na moje usprawiedliwienie działa tylko fakt, że premiera tej książki
była w kwietniu, a wtedy moją głowę zakrzątała matura. No, później trochę
zajęło mi dojście do siebie po maturze, ale w połowie września wzięłam się już porządnie
za lekturę i skończyłam właśnie dzisiaj na dość nudnym konserwatorium (tylko
nikomu nie mówcie!).
środa, 3 października 2018
środa, 22 sierpnia 2018
niedziela, 29 października 2017
13 powodów: sezon 2 - Sarah J. Maas [BLOGERZY POLECAJĄ]
Etykiety:
13 powodów,
acotar,
blogerzy polecają,
book,
books,
dwór cierni i róż,
książka,
książki,
post gościnny,
sarah j maas,
sarah j mass,
szklany tron
Kobieta,
która stworzyła świat. A nawet dwa.
Czy
jest tutaj ktoś, kto nie czytał, czy choćby nawet nie słyszał o autorce, jaką
jest Sarah J. Maas? Chaol, Dorian… ba, Rhysand! Wszystkie te wspaniałe postacie
zrodziły się w otchłani jej wyobraźni i zostały przelane na papier za sprawą
jej zręcznych palców i niesamowitej klawiatury komputera. Yyy… Nieważne.
Zapomnijcie o tym akapicie, bo zrobiło się niezręcznie. Przejdźmy do rzeczy!
niedziela, 28 maja 2017
Rhysand mym Bogiem, Dwór mgieł i furii nałogiem, Sarah J. Maas podstawą, a Prythian zabawą. "Dwór mgieł i furii" Sarah J. Maas | Recenzja
Etykiety:
book,
dwór cierni i róż,
książka,
recenzja,
review,
sarah j maas,
uroboros
Czy
Dwór mgieł i furii jest naprawdę tak
świetny, jak wszyscy o nim mówią?
Do
rozpoczęcia przygody z nową serią Sary J. Maas zachęcało mnie kilka rzeczy.
Pierwsza z nich to oczywiście sama autorka. Druga to pomysł na fabułę. Trzecią
były wszechobecne pozytywne recenzje, które chwaliły oba Dwory i mówiły o nich w samych superlatywach. Niedawno miałam
okazję się przekonać, że Dwór cierni i
róż jest naprawdę warty uwagi. Ale podobno drugi tom miał być pięć tysięcy
razy lepszy, prawda?

