Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uroboros. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uroboros. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 maja 2021

Świat, którym rządzą sny - "Wezwij sokoła" Maggie Stiefvater [RECENZJA]

Wezwij sokoła czyli książka, którą podobno najbardziej docenią fani Kruczego cyklu czyli Króla kruków i tych wszystkich innych, których… ja niestety nie znam. Już na samym początku wam powiem, że moje zdanie jest średnie, ale właśnie słyszałam, że jest to przyczyna mojego braków w lekturach, a nie w tej konkretnej.

niedziela, 15 listopada 2020

Magia żywiołów i trochę feminizmu? - "Berło ziemi" A. C. Gaughen [RECENZJA]

Shalia urodziła się na pustyni, wychowała i to tutaj jest jej życie. Jej królestwo od lat zmaga się z wojną i po wyczerpujących walkach wszyscy chcą, by na nowo zapanował pokój. By tak się stało, Shalia musi poświęcić swoją osobistą wolność w imię wyższego celu – zostaje królową Krainy Kości. W jej nowym świecie magia jest zakazana, a osoby, którzy kontrolują żywioły, traktowani są jak zdrajcy. Wkrótce też okaże się, że jej mąż za swój główny życiowy cel przybrał sobie zniszczenie wszystkich takich osób. Sytuacja trochę się komplikuję, gdy Shalia sama odkrywa, że włada mocą ziemi…

niedziela, 27 września 2020

Nowy świat, nowe postacie, nowa seria! - "Księżycowe miasto. Dom ziemi i krwi" Sarah J. Maas [RECENZJA]

Nadeszła nowa Maas i z impetem po raz kolejny przejęła internet. Początek nowej serii, cudowne okładki i cicha obietnica, że to będzie jednak trochę coś innego niż to, do czego nas autorka przyzwyczaiła do tej pory. Księżycowe miasto reklamowano jako tę powieść kierowaną dla doroślejszych czytelników z dojrzalszymi bohaterami i stylem. A wyszło… tylko do połowy tak, jak wyjść powinno.

środa, 29 kwietnia 2020

Ostatni tom, ostatnia wielka bitwa - "Królestwo popiołów" Sarah J. Maas [RECENZJA]


Tak szczerze, to już w pewnym momencie naprawdę przestałam wierzyć, że kiedykolwiek spotkamy się jeszcze na tym blogu przy recenzji ostatniego tomu Szklanego tronu. Kiedyś naprawdę uwielbiałam tę serię, ale do jakiegoś czasu kolejne części czytam już raczej z przyzwyczajenia i chęci dokończenia tej historii, niż faktycznej ekscytacji kolejnymi przygodami bohaterów.

środa, 14 listopada 2018

Historia Chaola Westfalla w ponad ośmiuset stronach - "Wieża świtu" Sarah J. Maas [RECENZJA]


Tak! W końcu! Udało mi się przeczytać Wieżę świtu! Na moje usprawiedliwienie działa tylko fakt, że premiera tej książki była w kwietniu, a wtedy moją głowę zakrzątała matura. No, później trochę zajęło mi dojście do siebie po maturze, ale w połowie września wzięłam się już porządnie za lekturę i skończyłam właśnie dzisiaj na dość nudnym konserwatorium (tylko nikomu nie mówcie!).

środa, 24 października 2018

Ałtorko... dlaczego? - "Pierwsze słowo" Marta Kisiel [RECENZJA KSIĄŻKI]


Oj, pani Kisiel, cóż to tu pani wymyśliła? Że zbiór opowiadań, tak? No, to zaraz wam wszystko powiem, co ja o tym myślę (a nie będzie to łatwe, bo w sumie to sama nie wiem, co mam myśleć).

środa, 3 października 2018

To jest raczej Dwór seksu i blasku nudy ;((( - "Dwór szronu i blasku gwiazd" Sarah J. Maas [RECENZJA PREMIEROWA]


Ta powieść jest doskonałym przykładem trendu, który zyskał popularność jakiś czas temu i do tej pory nie wyszedł z mody; zarobiliśmy kupę hajsu na świetnej trylogii/serii? Napiszmy do niej pięć sequeli i osiem dodatków!

niedziela, 9 września 2018

Lotos musi płonąć - "Bratobójca" Jay Kristoff [RECENZJA]


Na samym początku muszę się pochwalić, że tego tomu Wojny lotosowej nie utopiłam! Nauczona doświadczeniem zabrałam ze sobą książkę na sesję zdjęciową, ale mostek na Wildze omijałam szerokim łukiem. Szczerze mówiąc, to boję się teraz iść tam robić zdjęcia, bo mam złe wspomnienia i się boję, że moja przygoda się powtórzy. A tam jest taki ładny plener!

środa, 22 sierpnia 2018

W końcu wróciłam do Velaris! - "Dwór skrzydeł i zguby" Sarah J. Maas [RECENZJA]


Weźcie mnie nawet nie pytajcie, dlaczego dopiero teraz publikuję recenzję Dworu skrzydeł i zguby, który swoją premierę miał w październiku zeszłego roku. Chociaż nie, tak duża zwłoka wymaga krótkiego komentarza.

niedziela, 8 lipca 2018

Książka cudna, ale nuuuuuudna - "Przeklęci święci" Maggie Stiefvater [RECENZJA]



Już teraz wiem, że napisanie tej recenzji będzie dla mnie sporym wyzwaniem, bo jestem dopiero przy wstępie, a już napotykam pierwszy problem. Pewnie wiecie, że książki dzielą się na trzy kategorie; te, które uwielbiamy i kochamy, te których znieść nie możemy i te, które po prostu sobie są, bo nie wywarły na nas większych emocji. Przeklęci święci to dla mnie niestety powieść z tej ostatniej grupy.

niedziela, 27 maja 2018

Pamiętaj o zasadzie trzech nigdy - "Toń" Marta Kisiel [RECENZJA]


Napisanie tej recenzji będzie twardym orzechem do zgryzienia, już to czuję, a piszę dopiero wstęp. Także słowem wyjaśnienia, Toń to moje pierwsze spotkanie z twórczością Marty Kisiel, więc nie miałam bladego pojęcia, czego mogę się spodziewać. Tym bardziej, że większość czytelników zgodnie twierdziła, że to zupełnie inna powieść niż wszystkie poprzednie, że jest poważna i niepowtarzalna. Zaraz wam powiem, czy jako laik MartoKisielowski się z tym zgadzam, czy nie.

środa, 2 maja 2018

Utopiłam książkę w Wiśle?! - "Tancerze burzy" Jay Kristoff [RECENZJA]


Spotkaliście się kiedyś ze słowami, że sztuka wymaga poświęceń? Ja nigdy sobie nie brałam ich do serca, a to, co wam za chwilę opowiem, wyszło przypadkiem. Nie planowałam tego.

Otóż dzień 21 kwietnia bieżącego roku przywitał mnie piękną słoneczną pogodą, przyjemną letnią temperaturą i oczywiście wolną sobotą. Postanowiłam spożytkować jakoś ten czas (no bo przecież uczyć się nie będę) i wybrałam się wraz z mamą na nasz ulubiony mostek, by porobić trochę zdjęć. Nazbierało mi się trochę książek do recenzji, więc zgarnęłam wszystkie do toreb i ruszyłam, by wypełnić misję.

niedziela, 11 marca 2018

Ciąg dalszy przygód szamanki od żywych inaczej... - "Demon luster" Martyna Raduchowska [RECENZJA]

Z popielnika na Wojtusia iskiereczka mruga. Chodź, opowiem ci bajeczkę, bajka będzie długa.


Pamiętacie Szamankę od umarlaków, którą zachwycałam się na blogu jakiś czas temu? Całkiem niedawno ukazało się wznowienie drugiej część tej dylogi autorstwa Martyny Raduchowskiej o wdzięcznym tytule Demon luster. Teraz przybywam do was z postem na temat kontynuacji przygód Idy i moim subiektywnym zawodem z powodu tego, co w tej książce znajdziemy.

środa, 25 października 2017

Ty nie masz pecha, to pech ma ciebie - "Szamanka od umarlaków" Martyna Raduchowska [RECENZJA]

Czekaj, czekaj… czy ja czekam na wątek miłosny?


Podobno Szamanka od umarlaków była białym krukiem, nie wiem, nie dociekam. Wiem tyle, że teraz wydawnictwo Uroboros postanowiło wznowić powieść i obdarzyć ją nową szatą graficzną. W moim mniemaniu trochę lepszą niż poprzednia, ale jakby się tak chwilę zastanowić, to podobają mi się obie wersje. Do rzeczy! Nie liczy się okładka, tylko wnętrze, prawda? (Albo przynajmniej stwórzmy jakieś pozory).

niedziela, 6 sierpnia 2017

Dziwny jest ten świat... "Poszukiwaczka" Arwen Elys Dayton [RECENZJA]

Też bym chciała sobie coś poszukać…


Skuszona rychłą premierą drugiego tomu zapragnęłam zapoznać się z pierwszym. Ciekawy opis, piękna okładka, intrygujący tytuł, co mogło pójść nie tak?

niedziela, 28 maja 2017

Rhysand mym Bogiem, Dwór mgieł i furii nałogiem, Sarah J. Maas podstawą, a Prythian zabawą. "Dwór mgieł i furii" Sarah J. Maas | Recenzja

Czy Dwór mgieł i furii jest naprawdę tak świetny, jak wszyscy o nim mówią?


Do rozpoczęcia przygody z nową serią Sary J. Maas zachęcało mnie kilka rzeczy. Pierwsza z nich to oczywiście sama autorka. Druga to pomysł na fabułę. Trzecią były wszechobecne pozytywne recenzje, które chwaliły oba Dwory i mówiły o nich w samych superlatywach. Niedawno miałam okazję się przekonać, że Dwór cierni i róż jest naprawdę warty uwagi. Ale podobno drugi tom miał być pięć tysięcy razy lepszy, prawda?

środa, 26 kwietnia 2017

Ręka, noga, mózg na ścianie... "Imperium burz" Sarah J. Maas | PREMIERA: RECENZJA

No i to mi się podoba!


Na pewno zdążyliście zauważyć, że uwielbiam serię Szklany tron, ale jedynie dwa pierwsze tomy. Dziedzictwo ognia okazało się dla mnie wielkim rozczarowaniem, a Królowa cieni została przereklamowana na dziesiątą stronę.