poniedziałek, 1 stycznia 2018

Najlepsze 5 książek, które przeczytałam w 2017 roku [PODSUMOWANIE 2017]

Przez ostatnie lata robiłam kolejno po 14, 15 i 16 najlepszych książek z minionego roku. Tym razem wymiękłam przy zbieraniu tych 17, a poza tym choćbym chciała, to tyle bym nie znalazła.


No niestety, ale 2017 rok jak był dla mnie bardzo udany pod wieloma względami, to jeśli chodzi o jakość przeczytanych przeze mnie książek, było dość krucho. Cały czas trafiałam na średniaki, obojniaki i przeciętniaki. Dlatego też zdecydowałam się przedstawić wam tylko 5 najlepszych tytułów, by wam nie wmawiać, że coś było dobre, jeśli tak naprawdę nie było.


Zanim zaczniemy właściwe zestawienie, wspomnę jeszcze o kilku książkach, które były bardzo blisko, ale jednak się do niego nie załapały.


Luonto zdecydowanie mnie zaskoczyło i skradło moje serduszko. Zarwałam dla tej powieści nockę, a od dawna tego już nie robiłam. Później zachwyciłam się To, co zostawiła czyli historiami dwóch niezwykłych kobiet o silnych charakterach.

A w czasie któregoś maratonu zabrałam się za Folwark zwierzęcy, bo spełniał warunki jednego z wyzwań i do tego był krótki. Troszkę się na nim przejechałam, bo lektura zajęła mi zdecydowanie więcej czasu, niż myślałam, ale przynajmniej mi się podobała i pokazała zupełnie inne spojrzenie na świat oraz literaturę.

Ostatnia to Czerwień rubinu, której obecność tutaj weźcie z lekkim przymrużeniem oka. Czytałam Trylogię czasu bardzo dawno temu i zakochałam się w niej praktycznie od pierwszej strony. Teraz, gdy na półki w księgarniach weszło wznowienie, uznałam, że to idealny moment, by odświeżyć sobie historię Gwendolyn i Gideona. I co? Ponownie zakochałam się w pierwszym tomie! A pozostałe dwa znajdują się w moich planach na styczeń.


No dobrze, ale może przejdziemy w końcu do rzeczy?

5

Wielką piątkę z 2017 roku otwiera 13 powodów, o których jest, było i na pewno jeszcze będzie głośno. To niesamowita historia dziewczyny, która popełniła samobójstwo z trzynastu powodów. Nagrywa 13 taśm, na których wyjaśnia, co nią kierowało i dlaczego postanowiła podjąć taką a nie inną decyzję. Książka zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu niż serial, ale jedno i drugie ma w sobie „to coś”. Do tego recenzja, którą napisałam w trochę innej formie, jest najpopularniejszym postem na blogu. To chyba coś znaczy, prawda?


4

Miejsce czwarte jest trochę oszukane, ale tej dwójki nie mam serca rozdzielać. Moi państwo, Sarah J. Maas i jej seria Dwory. W 2017 roku przeczytałam Dwór cierni i róż oraz Dwór mgieł i furii. Pierwsza część była świetna, druga równie dobra. Te dwie powieści spodobały mi się do tego stopnia, że niedawno postanowiłam sobie je odświeżyć i przeczytać ponownie (skleroza i te sprawy). Przy rereadzie zauważyłam rzeczy, na które nie zwróciłam uwagi przy pierwszym spotkaniu, trochę inaczej spojrzałam na całą historię i powiem wam, że podobała mi się ona o wiele bardziej! Będąc w temacie, chcielibyście post na temat mojego ponownego spotkania z dwoma pierwszymi Dworami? A jeśli chodzi o część numer trzy, to wiecie, będzie się czytać.


3

Podium otwiera Siedem minut po północy, które roztopiło moje serce na samym początku ubiegłego roku. No bo gdy zaczyna się rok z tak niesamowitą książką, późniejsze lektury już nie są w stanie jej przyćmić. To smutna i wzruszająca historia małego chłopca zmagającego się chorobą i cierpieniem najbliższych osób. Warto też wspomnieć o wydaniu tej powieści. Osobiście bardzo wam polecam wersję ilustrowaną, bo wszystkie obrazki stanowią idealne dopełnienie fabuły. Nawet nie patrzcie w stronę edycji filmowej, bo wiele was ominie!


2

W 2017 roku w końcu udało mi się skończyć Przeminęło z wiatrem. Moja mama umyśliła sobie, że jak mamy mieć tę powieść, to tylko w wydaniu, które jest podzielone na trzy tomy. We wcześniejszych latach czytałam poprzednie, a w teraz w końcu dotarłam do 3. Od dawna chciałam się pochwalić tą niesamowitą książką w podsumowaniach. Historia Scarlett O’Hary i Rhetta Butlera to coś, czego opowiedzieć się nie da, to po prostu trzeba przeczytać.


1

Bezapelacyjnym numerem jeden zostaje u mnie Głębia Challengera, którą na przełomie ubiegłego roku zdążyłam przeczytać już dwa razy. Za pierwszym po prostu cieszyłam się lekturą, za drugim pozaznaczałam wszystkie wartościowe cytaty. Chyba możecie sobie wyobrazić ilość znaczników, jaką do tego użyłam, jeśli widzieliście wszystkie wypisane przeze mnie fragmenty w recenzji.


Morał tego podsumowania jest następujący; czytajcie książki, które w nim wymieniłam, bo naprawdę warto! (Moje oczy szczególnie wpatrują się w Głębię Challengera).

Spis recenzji:





Jeśli jesteście ciekawi moich poprzednich podsumowań to zapraszam:
2014
2015
2016

Mam nadzieję, że wasz 2017 rok udał się lepiej jeśli chodzi o dobre książki niż mój. Pochwalcie się, co dobrego udało wam się przeczytać. Może skorzystam z waszych poleceń i dodam je do swoich planów na 2018?


A jeśli macie swoje podsumowania, to podlinkujcie! Chętnie poczytam, co tam naskrobaliście i do czego wzdychaliście lub co krytykowaliście.




 Facebook Instagram Goodreads Twitter Google+ LubimyCzytać





36 komentarzy:

  1. Muszę poznać twórczość Sarah J. Maas :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tych książek czytałam tylko (a jakżeby inaczej :D) Dwory <3 Ubóstwiam, uwielbiam itede :D "Luonto" tez czytałam i nawet je wstawiłam do mojego spisu najlepszych książek ;P A Folwark zwierzęcy był moją lektura w gimnazjum - całkiem, całkiem ;P

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem, jak to o mnie świadczy, ale nie znam żadnej książki, o której dziś napisałaś XD
    13 powodów - zaczęłam ogladać serial, ale bardzo mi nie podszedł, więc sobie darowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świadczy tylko o tym, że musisz się z nimi zapoznać, bo warto :D

      Usuń
  4. Z powyzszych przeczytalam tylko Przeminelo z wiatrem a 13 powodow obejrzalam serial, jednak nie przypadl mi do gustu hihihi w tym roku zamierzam nadrobic czytelnictwo :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tych książek przeczytałam tylko "13 powodów" jednak nie urzekła mnie ta książka ;/
    Życzę sukcesów na ten Nowy Rok w życiu prywatnym jak i zawodowym :)

    https://xgabisxworlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. "Głębię Challengera" miałam przyjemność przeczytać w 2017 roku i muszę przyznać, że książka bardzo mnie zaskoczyła. Na pewno jest warta przeczytania. Natomiast "Przeminęło z wiatrem" jeszcze przede mną. Ja mam wydanie zbiorcze i trochę przeraża mnie ta objętość ;) "Dwór mgieł i furii" u mnie również znajdzie się w gronie najlepszych powieści ubiegłego roku. Poza tym z pewnością umieszczę na niej "Życie Pi" oraz "Rzekę tajemnic".
    Pozdrawiam ciepło!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeminęło z wiatrem jest cudowne, więc czytaj. Nie martw się ilością stron - więcej do kochania :D
      Również pozdrawiam :D

      Usuń
  7. Ja Ci mówię, przeczytasz trzeci tom, to zapragniesz o nim zapomniec xD

    OdpowiedzUsuń
  8. W tym roku po raz pierwszy czytałam Trylogię Czasu i jest to urocza seria. Został mi tylko tom 3 do skończenia, od pół roku kończę kilka ostatnich rozdziałów. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. I tak gratuluję tego roku! Oby kolejny był lepszy!
    POCZYTAJ ZE MNĄ

    OdpowiedzUsuń
  10. "Przeminęło z wiatrem" to klasyk. Sam się zastanawiam czemu jeszcze po to nie sięgnąłem.
    "Siedem minut po północy" aż takie dobre? Trzeba wreszcie sięgnąć.
    Pozwolę sobie zaobserwować bloga i polajkować facebook, widzę że prowadzone bardzo czytelnie:) Zapraszam też do mnie https://melancholiacodziennosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo dobre pytanie. Sięgnij koniecznie!
      Dziękuję! <3

      Usuń
  11. Ja też przeczytałam w zeszłym roku mało dobrych książek... dzięki za ściagawke :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z wspomnianych przez Ciebie książek czytałam jedynie "Folwark zwierzęcy" i na mnie zrobił on niesamowite wrażenie. Poza tym od jakiegoś czasu bardzo mnie ciągnie do "Głębi Challengera" i tylko utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że ciągnie mnie do niej słusznie. Mam nadzieję, że uda mi się przeczytać ją w tym roku :>
    Pozdrawiam!
    https://lordowaforteca.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trzymam za ciebie kciuki :d

      Usuń
  13. U mnie dobrych książek było trochę więcej, ale i tak mniej niż w poprzednich latach, a 2018 zostawiam sobie do powrotu do Hogwartu i odświeżenia całej historii o Chłopcu, który Przeżył.

    http://oddychajaca-ksiazkami.blogspot.com/2018/01/mitologia-nordycka-neil-gaiman.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie czytałam tych książek, ale mam ochotę na Dwory :D
    W 2018 roku życzę Ci jeszcze większej ilości świetnych książek!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na podsumowanie :* Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam okazji przeczytać żadnej z książek znajdujących się na Twojej liście. Natomiast bardzo zaintrygowała mnie "Głębia Challengera" i muszę dodać ją do listy pozycji do przeczytania na 2018.

    https://pochlonietalektura.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Omomom, ślinie się na myśl o Głębi, aczkolwiek najbliższe zakupy czekają mnie chyba w lipcu :')
    No i nabrałam ochoty na powtórne czytanie ,,Siedmiu minut po północy" <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dorzuć do nich Głębię i wszyscy będą szczęśliwi <3

      Usuń
  17. Próbowałam przeczytać "Przeminęło z wiatrem" dawno, dawno temu, i niestety poddałam się w połowie. Doszłam do wniosku, że romans w realiach wojny secesyjnej jest jednak nie dla mnie. O ile styl pani Mitchell był dobry, o tyle główni bohaterowie doprowadzali mnie do szewskiej pasji.

    "Głębia..." jeszcze przede mną, mam zamiar do niej sięgnąć w tym roku.

    Pozdrawiam i życzę Ci, aby ten 2018 rok był bardziej obfity w ulubione książki!

    Ania z ksiazkowe-podroze-w-chmurach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo chcę przeczytać "Głębię...", ale ciągle jakoś nam nie po drodze :/
    Marzę o własnym egzemplarzu "Przeminęło z wiatrem", tyle że upatrzyłam sobie przecudne wydanie z Albatrosa, którego nie idzie już dostać :(
    Od dłuższego czasu mam też na półce Dwory, a mimo to nadal po nie nie sięgnęłam... Chyba najwyższa pora to nadrobić ;)

    Pozdrawiam,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. trylogia czasu również podbiła moje serce :)
    Akurat trzynaście powodów na mnie jeszcze czeka. Mam nadzieje, że w 2018 się za nie zabiorę :)
    Pozdrawiam, Tiggerss
    https://tiggerssreads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. I żadnej książki z tej listy nie czytałam. W ogóle Przeminęło z wiatrem mam zamiar dodać do Top 5 książek, których nigdy nie przeczytam!
    Gratuluję ciekawych książek. Oby było ich jak najwięcej!!!
    Pozdrawiam
    ROLAKA z http://wyrwane-z-wyobrazni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam pierwszą część dworu i ukochałam ją sobie. Jak koleżanka przeczyta dwa kolejne tomy to mi pożyczy i będę się zaczytywać. <3
    Co do trylogii czasu - wyśmienita. <3
    13 powodów również było dla mnie trudną lekturą, aczkolwiek niezwykle piękną. Sprawiłam tą książką prezent dla mojej przyszłej szwagierki. Ucieszyła się bardzo i nawet przeczytała całą powieść. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo się cieszę, mimo tego, że nie w pierwszej piątce. Fakt, że "Luonto" prawie się do niej załapało jest dla mnie wyróżnieniem. Dziękuję i polecam się na przyszłość z pozostałymi moimi powieściami. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością przeczytam resztę :D

      Usuń
  23. Siedem minut po północy mi się podobało, ale 13 powodów już nie.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz wskrzesza jednego jednorożca :D
Odwiedzam blogi wszystkich, którzy zostawili komentarz pod ostatnim postem ;)